Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR

Festiwalowe plotki i anegdoty

Dla Mieszkańca
fot. Krzysztof Świderski

Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu już od 1963 roku jest jedną z najpopularniejszych imprez estradowych w kraju, jak również czasem wyjątkowego ożywienia artystycznego, które ogarnia nasze miasto. Gwiazdy wielkiego formatu, niezapomniane koncerty, ale także zakulisowe wydarzenia i anegdoty, których garść prezentujemy w tym materiale.

 

Ewa Demarczyk i zapomniany instrument

 

fot. Marek Karewicz

 

Występ Ewy Demarczyk w Opolu w 1963 roku zaplanowano na pierwszy dzień festiwalu. Gdy zespół „Piwnicy pod Baranami” przesiadał się w drodze z Krakowa do Opola, pech chciał, że w pociągu pozostawiono niezbędne do wykonania „Czarnych Aniołów” dzwony. Był to instrument wykonany przez Zygmunta Koniecznego, który to: na drewnianych stelażach zawiesił felgi samochodowe, rury wodociągowe. Wszystko z krakowskiej składnicy złomu. Bez nich Ewa Demarczyk kategorycznie odmówiła zaśpiewania na scenie Amfiteatru. Na szczęście stacją końcową pociągu wiozącego zgubę był Wrocław. Mimo nerwów udało się odzyskać instrument na czas i podbić występem Opole.

 

Sipińska bije się z Rodowicz!

 

fot. Witold Martynowski

 

W latach 70. Maryla Rodowicz zauważyła niepokojące ją zjawisko. Miałam wrażenie, że Urszula Sipińska zaczyna mnie naśladować. Że zmieniła swój estradowy styl laleczki i zaczęła kupować ciuchy w tym samym sklepie w Berlinie Zachodnim. Nagle patrzę, a Urszula ma podobne długie, postrzępione spódnice, podobne haftowane bluzki, zaczyna też nosić kapelusze w stylu country – gwiazda nie mogła przeboleć, że ktoś kopiuje jej styl. Konflikt narastał, aż w końcu osiągnął swój punkt kulminacyjny. Było to w 1977 roku, podczas słynnego koncertu „Nastroje – nas troje” poświęconego twórczości Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Jonasza Kofty. Pamiętam, że Urszula, która śpiewała przede mną, małpowała jakby mój styl i wystąpiła z dwiema chórzystkami i zaczęły wykonywać takie „taneczki” w moim stylu – relacjonuje Rodowicz, która postanowiła wtedy sparodiować koleżankę za jej plecami. Jak się to skończyło? Urwałam jej rękaw – śmieje się piosenkarka. I precyzuje: Jak skończyła śpiewać (Sipińska), zdjęła swój kapelusz, zamachnęła się nim na mnie, a ja wzięłam swój i zaczęłyśmy się okładać tymi kapeluszami jak na szpady. W tym momencie pękł jej rękaw. Kiedy obie panie usiadły przy stole, zaczęły jeszcze obrzucać się owocami. O ich wzajemnej niechęci mówiło się potem przez lata.
 

Obcas wysokiego ryzyka

 

fot. Sławomi Mielnik

 

W 1987 roku podczas XXIV KFPP w Opolu Majka Jeżowska stoczyła walkę z własnym kostiumem estradowym rodem z USA: zaprojektowałam sama ekscentryczny kostium estradowy z długim ogonem z zielonego tiulu. W trakcie występu podczas tańca wbiłam sobie w ten ogon metalowy obcas od butów (zresztą też amerykańskich), którego nie mogłam wyciągnąć! Przez jakiś czas stałam na jednej nodze, nie przerywając śpiewania i zastanawiając się, czy pociągnąć tym obcasem i rozerwać ogon. No bo jak długo można stać na jednej nodze i śpiewać?! W końcu rozerwałam go. Był to zatem bardzo ekscentryczny kostium estradowy.

 

Koncert wyreżyserowany przez Pana… Boga!

 

fot. Krzysztof Świderski

 

W 1997 roku odbył się uznawany za jeden z najlepszych w historii opolskiego festiwalu koncert – „Zielono mi”. Widowisko, do którego zaproszono najwybitniejszych polskich piosenkarzy i aktorów (m.in. Marylę Rodowicz, Hannę Banaszak, Zbigniewa Zamachowskiego i Janusza Józefowicza), miało być upamiętnieniem osoby i twórczości Agnieszki Osieckiej. Po latach reżyserka koncertu, Magda Umer, przyznała: Ja ciągle mówię, że to była reżyseria Pana Boga. Ja wiem, jakie chciałam przekazać piosenki, co chciałam powiedzieć, ale jakim cudem udało się to wszystko – nie wiem.
 

Hip-hop w Opolu!

 

fot. Roman Hlawacz

 

Dziennikarz muzyczny i prowadzący koncert Hirek Wrona w filmie „Dobry wieczór, Opole – festiwal – legenda” powiedział: Mniej więcej dwa dni przed już samym „Hip-Hop Opole” panika w całym mieście. Nagle się okazało, że przyjadą tutaj jakieś bandy, hordy, które najadą Opole, zniszczą, zdemolują, wszyscy łysi w szerokich spodniach, ćpuny i tak dalej. Komendant policji w Opolu poprosił o spotkanie i mówi tak: – Panie Hirku, co tu zrobić? Ja mówię: – Jeżeli mogę zasugerować to niech pan pochowa tych wszystkich swoich orłów w mundurach po piwnicach, podwórkach, niech oni się nigdzie nie pokazują, nigdzie. I on tak popatrzył na mnie jak na kretyna ostatniego i mówi: – Naprawdę pan tak uważa? Ja mówię: – Tak, bo mundur prowokuje. Okazało się, że wykroczeń tego dnia było mniej niż w momencie, kiedy nie było żadnego festiwalu w Opolu, kiedy był normalny dzień. Czyli przyjechali młodzi ludzie i to przyjechali z całej Polski. (…) To był początek tak  naprawdę zainteresowania tych mediów mainstreamowych hip-hopem. Zobaczyli nagle, że jest coś, co jest potężnym zjawiskiem i tego nie można zatrzymać. Warto zaznaczyć, że był to rok 2001, czyli początek XXI wieku.
 

Katarzyna Cerekwicka otrzymała nagrodę, ale… tylko na chwilę

Podczas koncertu Premier w 2008 roku na scenę wszedł przedstawiciel TVP i ogłosił, że konkurs – głosami jury – wygrała Katarzyna Cerekwicka. Wokalistka była naprawdę zaskoczona. W następnym wejściu antenowym wyjaśniono, że podano błędną informację i nagrodę przekazano zespołowi Zakopower. Skonsternowany Sebastian Karpiel-Bułecka tak skomentował później zaistniałą sytuację: Niestety czuję niesmak. To, co się stało, jest bardzo żenujące. Kasia Cerekwicka na pewno czuje się z tym wszystkim bardzo źle, to przykre. Ona została ośmieszona, a ja zbieram laury. Bez żadnych wątpliwości organizatorzy powinni ją oficjalnie przeprosić. Kasia Cerekwicka powróciła w konkursowe szranki w 2017 roku i tym razem rzeczywiście wygrała konkurs Premier za sprawą piosenki „Bez Ciebie”.
 

Edyta Górniak spoliczkowała Donatana!

 

fot. Sławomir Mielnik

 

Na 55. KFPP w Opolu diwa polskiej piosenki Edyta Górniak promowała razem z Donatanem ich wspólne „artystyczne dziecko” – piosenkę „Andromeda” (muz. Witold Czamara, sł. Witold Czamara, Joanna Klepko). Chwilę przed występem na opolskiej scenie duet pozował na specjalnej ściance, gdzie nie obyło się bez skandalu. W pewnym momencie producent złapał artystkę za jej, jakże atrakcyjną, dolną część pleców. Reakcja Edyty Górniak była błyskawiczna. Od razu wyciągnęła rękę i spoliczkowała Donatana.

Więcej anegdot i historii związanych z Krajowym Festiwalem Polskiej Piosenki można znaleźć w bogatych zbiorach Muzeum Polskiej Piosenki. Zapraszamy: www.muzeumpiosenki.pl
 

Zdjęcia z zasobów MPP w Opolu.

 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja