Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Natura

Wakacje na RODOS - zalety opolskich ogródków działkowych

Ogródek działkowy

RODOS - takim mianem określane są zwyczajowo Rodzinne Ogródki Działkowe. Zalet związanych z ich posiadaniem jest całe mnóstwo, a ich popularność w ostatnim czasie wciąż rośnie. Z czego wynika ta tendencja? Opowiedzieli nam sami działkowcy oraz Prezes Okręgu Opolskiego, Polskiego Związku Działkowców w Opolu – prof. Bartłomiej Kozyra.

 

Ogród działkowy

 

Garść historii i liczb

Ogrody działkowe zostały zapoczątkowane w Anglii w XVIII wieku, kiedy rozwijał się kapitalizm i pojawiło się bezrobocie. Wówczas miasta zaczęły przekazywać mieszkańcom niewielkie kawałki ziemi ok. 2,5 a w celu uprawy warzyw i owoców na własne potrzeby, aby nie dopuścić do głodu. Ta idea angielska rozeszła się po całej Europie, m.in. w Niemczech, Danii, Szwecji i okazała się zbawienna. Na ziemiach polskich ogrody pojawiły się z końcem XIX wieku, natomiast ich rozkwit zaczął się po 1918 roku. W czasach PRL idea ogrodów działkowych została objęta patronatem zakładów pracy. Wówczas działka stanowiła istotne uzupełnienie spiżarni domowych i liczyła się ekonomicznie w życiu rodziny. Po 1989 roku, kiedy pojawiły się supermarkety i tania żywność, ludzie uznali, że działki nie są im tak bardzo potrzebne i tak powstały tzw. „wolne działki”.

 – Na Opolszczyźnie mamy ich ok 4000, natomiast wszystkich ogrodów w regionie jest 38000 – mówi prof. Bartłomiej Kozyra. – W samym mieście jest ich 14. Wjeżdżając do Opola od wschodu, zlokalizowane są tu 3 ogrody działkowe: „Zalesie”, „Kopciuszek” i „Stokrotka”, na Zaodrzu mieści się „Odra”, w sąsiedztwie dawnego hipermarketu Real jest „Działkowiec Opolski”, a z drugiej strony miasta istnieją dwa ogrody: „Oaza” i „Łęgi” – opowiada prezes działkowców.
 

Wspólna pasja

Cechą ludzi użytkujących działki jest niewątpliwie pasja w grzebaniu w ziemi. Zasady dobrego funkcjonowania każdego działkowca określa regulamin rodzinnych ogródków działkowych.

Wyjaśnia on m.in. jak można sadzić drzewka w granicy, jakich drzew nie powinno być, jak się zachować, co można mieć na działce. Ponadto obowiązuje prosta zasada, nie rób drugiemu co Tobie nie miłe – tłumaczy prof. Kozyra.
Niewątpliwie osoby uprawiające działki tworzą pewnego rodzaju wspólnotę, która opiera się na zasadach dobrej sąsiedzkiej współpracy i jest formą wymiany doświadczeń i dobrych praktyk.
Jest to wymiana światów. Ja jestem filozofem, mój jeden sąsiad jest kierowcą, a drugi policjantem. Wzbogacamy się wzajemnie swoimi obserwacjami – wyjaśnia prezes Kozyra.
 

Opolski działkowicz

Specyfiką opolskich ogrodów jest to, że są wielopokoleniowe i bardzo dobrze wyposażone w prąd czy nawodnienie.

Od 35 lat jestem działkowcem i od najmłodszych lat od moich rodziców uczyłem się, jak uprawiać rośliny czy drzewka owocowe – opowiada Piotr Kumiec. – Natomiast ta funkcja z biegiem lat zmieniła się na bardziej rekreacyjną. Ze względu na pracę zawodową staram się tu być co najmniej dwa razy w tygodniu. To jest moja odskocznia i forma relaksu psychicznego – dodaje.

Ten pogląd potwierdzają Państwo Krystyna i Franciszek Sajowie, którzy mimo, iż są na emeryturze, mówią zgodnym głosem:

Działka to nasza odskocznia. Spędzamy tu całe dnie, odwiedzają nas dzieci i wnuki, no i cieszymy się zbiorami owoców i warzyw. Pojawił się już agrest, czarna porzeczka, wiśnia czy ogórki. Trudno nam sobie na ten moment wyobrazić życie bez działki.

Poza walorami estetycznymi czy ekonomicznymi związanymi z uprawą własnych warzyw i owoców, działka zmusza do ruchu i wiąże się z dużym nakładem wysiłku fizycznego.

Dość często zdarzają się sytuacje związane z omdleniami czy zasłabnięciami – przyznaje Kumiec. Warto zatem pamiętać, że praca na działce powinna mieć wymiar rekreacyjny. Jeśli chodzi o samą wiedzę ogrodniczą i zdobywanie doświadczenia, to warto dopasowywać rośliny do warunków, które mamy w naszym ogrodzie.

Myślę, że jest to punkt wyjścia do zaobserwowania, jakie ma się otoczenie na swojej działce – podkreśla Kumiec.
 

Moda na zielone

Trendem, w stronę którego zmierzamy w związku ze zmianami klimatycznymi jest działka ekologiczna samowystarczalna – twierdzi Bartłomiej Kozyra. Nawodnienie pochodzi tu z deszczówki, energia pozyskiwana jest z fotowoltaiki, natomiast ziemia nawożona jest kompostem.

Mimo, że przeciętny działkowiec to osoba w wieku senioralnym, ten wzorzec powoli się zmienia. Dlaczego?

Działkowiec to osoba „złapana” przez kwiaty czy przez własne warzywa. Bardzo przyjemnie jest zaprosić tu znajomych. Działka staje się z powrotem modna ze względu na zwrócenie uwagi na zdrowy styl życia. Jest tu wyjątkowy mikroklimat oraz przyjazne środowisko dla owadów, ptaków czy jeży. No i wszystko na działce robimy razem.

Czego zatem chcieć więcej?

Katarzyna Herwy

Artykuł ukazał się w lipcowym wydaniu magazynu "Opole i Kropka": www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/siegnij-po-lipcowy-numer-opole-i-kropka

 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja