Pasja do gór zrodziła opolski festiwal - wywiad z Michałem Mościckim
To już jedenasta odsłona imprezy, która co roku przyciąga do naszego miasta uznanych wspinaczy oraz wielu miłośników wypraw górskich. O to, co wyróżnia opolską imprezę oraz kogo będziemy mogli spotkać w październiku w Opolu, pytamy jej organizatora, Michała Mościckiego z Narodowego Centrum Polskiej Piosenki.

– Skąd wziął się pomysł na organizację festiwalu gór w Opolu?
– Festiwal zrodził się w głowach ludzi związanych ze środowiskiem wspinaczkowym w Opolu, działającym wokół klubu wysokogórskiego, a w nas, czyli pracownikach NCPP, znaleźli wsparcie, które pozwoliło tę ideę rozwijać.
– Czym wyróżnia się opolska impreza na tle innych tego rodzaju wydarzeń w kraju?
– Z rozmów z naszymi gośćmi, wspinaczami i ludźmi gór wynika, że paradoksalnie największą siłą festiwalu jest jego kameralność. To, że wszyscy jesteśmy razem, możemy spotkać się przy ognisku i po prostu porozmawiać, tworzy wyjątkową atmosferę tego wydarzenia. Znikają podziały na prelegentów i widzów, wszyscy razem celebrujemy miłość do gór.
– Jaka idea przyświeca opolskiemu Festiwalowi? Czemu ma służyć?
– Przede wszystkim zależy nam na ukazaniu szerokiego spektrum górskiej aktywności. Góry to przestrzeń, którą można eksplorować na wiele sposobów i zależy nam, aby zainspirować naszych widzów do szukania swojej drogi w górach, ale też w codziennym życiu. Czasem ograniczenia są jedynie w naszych głowach, a relacje z przeróżnych eskapad pozwalają nieco zmienić perspektywę i otworzyć się na przygodę.
– Nie jest to zatem wydarzenie wyłącznie dla ludzi zajmujących się wspinaczką górską?
– W żadnym wypadku. To wydarzenie dla wszystkich, którzy czerpią radość z odkrywania świata, zarówno tych odległych krain, pełnych śniegu i lodu, ale również tego, co ciekawe i bliskie nam. To nie wynik sportowy ma znaczenie, a chęć poznania i przekraczania siebie.
– Kto gościł na opolskiej imprezie do tej pory?
– Gościliśmy legendy polskiego i światowego himalaizmu, jak Krzysztof Wielicki, Adam Bielecki, Denis Urubko czy Alex Txikon, ale również wyśmienitych biegaczy, wspinaczy czy narciarzy. Nie brakuje podczas festiwalu również lokalnych akcentów. Osobiście uważam, że dobra opowieść nie nosi nazwiska i z czasem nieznana szerokiej publiczności postać potrafi przenieść nas swoją historią w wyjątkowe miejsca.
– Czy któreś spotkanie z gościem festiwalu zapadło Panu szczególnie w pamięć?
– Wszystkie spotkania są wyjątkowe, bo pozwalają uświadomić sobie jak świat i ludzie są różni, a w tej odmienności niezwykle ciekawi. Na pewno w pamięć zapadło mi spotkanie z Ewą Berbeką, niezwykle mądrą i ciepłą osobą. Zdarzały się również przedsięwzięcia z pozoru niemożliwe do zrealizowania, które ostatecznie jakimś cudem się udawały, jak choćby wizyta w Opolu Élisabeth Revol, pełna emocji i wzruszeń.
– A kogo będziemy mogli posłuchać podczas tegorocznej edycji festiwalu?
– W tym roku nie zabraknie gór wysokich, bo odwiedzą nas m.in. zdobywcy K2: Monika Witkowska i Mariusz Hatala. Będą również akcenty tatrzańskie, o których opowie Kacper Tekieli, zjazdy na nartach Bartka Ziemskiego z Broad Peak i Gasherbrum II, opowieści o trekkingach, literatura, paralotnie, wspinanie lodowe i rowery. Różnorodnie i z pewnością ciekawie.
– Czy ludzi pasjonujących się górami w Opolu i regionie przybywa?
– Myślę, że jest to ogólnonarodowy trend, a sukcesy polskich wspinaczy, zarówno te z przeszłości, jak i te najnowsze tylko tę pasję wzmacniają. Frekwencja na naszym festiwalu również zdaje się być tego dowodem, co oczywiście może tylko cieszyć. Ścianki w Opolu przeżywają oblężenie, dzieciaki garną się do wspinania i to jest wspaniałe.
– Czyli sukcesy sportowe, jak te osiągane przez Aleksandrę Mirosław (Puchar Świata, rekord świata i Mistrzostwo Europy w 2022 roku) sprzyjają popularyzacji wspinaczki w naszym kraju.
– Zdecydowanie. Obecność wspinaczki sportowej na ostatnich Igrzyskach Olimpijskich również. To promocja wspinania, której nie da się przecenić, a w pełni polskie, kobiece podium na Mistrzostwach Europy w Monachium tylko to potwierdza. Tłumy na zeszłorocznym spotkaniu z Olą Mirosław w ramach OFG również.
– Niedawno na platformie Netflix zadebiutował film Broad Peak. Leszek Dawid, reżyser filmu powiedział w rozmowie z PAP, że jest to opowieść o tym, co znaczy spełnienie w życiu. Czy ryzyko utraty zdrowia i życia jest wpisane w pasję wspinaczki wysokogórskiej?
– To z pewnością opowieść o spełnieniu, ale również o prawdziwej pasji, odwadze i determinacji. O tym jak ciężkie warunki panują w Karakorum Leszek Dawid opowiadał nam podczas ostatniej edycji. Realizowanie filmu w górach również okazało się nie lada wyzwaniem. Ryzyko z pewnością jest nieodłącznym elementem himalaizmu, jak każdego przedsięwzięcia z kategorii „ekstremalnych”, ale pamiętajmy, że wspinacze nie po śmierć idą w góry, a właśnie po to, by pełniej żyć.
Rozmawiał Łukasz Śmierciak

Wywiad ukazał się w październikowym wydaniu magazynu "Opole i Kropka": www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/pazdziernikowy-numer-opole-i-kropka-juz-dostepny
Program festiwalu: www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/przed-nami-xi-opolski-festiwal-gor-program
