Spektakl "Folwark zwierzęcy" w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora - Premiera
Świat jest dużo szybszy niż nasza myśl, albo to my myślimy zbyt wolno, aby go dogonić. Kiedy wydaje nam się, że literatura opisuje przeszłość, zazwyczaj okazuje się, że ta właśnie nas znowu dogania.
„Folwark zwierzęcy” jest jednym z tych tytułów, które doganiają nas co jakiś czas będąc natrętną przestrogą, której nie chcemy słuchać. Historia, której bohaterami są zbuntowane przeciw człowiekowi zwierzęta, odrzucające wyzysk, upokorzenie, niesprawiedliwość i gatunkową degradację, wraca do nas zaskakująco często. To historia, która w kostiumie zwierzęcej bajki jest bolesną diagnozą ludzkiego gatunku, który jest w stanie wszystko osiągnąć i wszystko zepsuć. Sprawia wrażenie fantazji o tym, co by było, gdyby zwierzęta zaczęły walczyć o swoje prawa. W rzeczywistości jest bezpośrednią analizą tego, jak umierają idee, jak rewolucje pożerają własne dzieci, jak upadają demokracje. Jest opowieścią o tym, jak degraduje się język, jakie mechanizmy rządzą działaniami tych, którym powierzamy władzę. Historie rewolucji jak fortuna toczą się kołem. Ich spektakularne wzloty i upadki wyznaczają losy całego świata, narodów i pojedynczych ludzi.
Tworzymy ten spektakl, gdy w tym samym czasie, w różnych miejscach niebieskiego globu, wedle tego samego schematu, dojrzewają dyktatury i upadają reżimy. Widzieliśmy to już wiele razy, po wielokroć czytaliśmy Orwella, przykładając go do kolejnych rzeczywistości. Jego twórczość pozostaje jednak boleśnie aktualna. Pytanie o „Folwark zwierzęcy” nie jest pytaniem o to, czy jest aktualny, a raczej pytaniem: kiedy powinniśmy się z nim mierzyć – wtedy kiedy idea upada, czy już wtedy, kiedy się rodzi?
Teatr, ze swoją rolą i możliwościami narracyjnymi, ma zdolność prowadzenia dialogu. Antycypuje, a czasem pomaga refleksji. Spotkajmy się w nim, by ocalić Folwark.
