Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Kultura

Zwyczaje związane z Nocą Świętojańską - rozmowa z kustosz Muzeum Wsi Opolskiej

Fot. arch. Muzeum Wsi Opolskiej

Czas przypadający z 23 na 24 czerwca określany jest mianem Nocy Świętojańskiej. O zwyczajach ludowych, które towarzyszyły tej wyjątkowej letniej porze porozmawiamy z Elżbietą Oficjalską – Kustoszem Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu.

 

Muzeum Wsi Opolskiej, fot. P. Szpala

 

- Noc Świętojańska przypadała w tradycji i obrzędowości ludowej w wigilię imienin świętego Jana Chrzciciela. Jaka była geneza powstania tego święta?

- Świętowanie Nocy Świętojańskiej powstało na bazie przenikania się zwyczajów pogańskich i kultury chrześcijańskiej nawiązującej do postaci Jana Chrzciciela, który chrzcił oczyszczając symbolicznie w wodzie. Podczas tego wieczoru łączyły się poprzez wodę dwa światy: duchowy i ludzki.

- Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody. To słowa piosenki zaczerpnięte właśnie z tradycji świętojańskiej.

- Tak, ponieważ z wodą związany był zwyczaj puszczania wianków, które plecione były przez dziewczęta z różnych ziół zrywanych w tym konkretnym dniu. Wykorzystywano przede wszystkim bylicę, której nadawano właściwości oczyszczające, dające zarówno moc, jak i siłę. Wianek pełnił funkcję wróżby matrymonialnej. Jeżeli płynął, wróżyło to zamążpójście dziewczyny w danym roku, jeżeli chłopak czyhał na wianek i wyłowił go, to był on jej przyszłym wybrankiem. Jeśli jednak wianek utonął, dziewczyna nie mogła liczyć na zaślubiny w danym roku. Wianki wywieszano ponadto na drzwiach domów, w których mieszkały młode dziewczęta.

- Woda pełniła ważną funkcję w tych obchodach. Czy inne żywioły też?

- Inne określenie tego święta to Sobótka, co oznaczało ognisko, bo żywy ogień oprócz tego, że niszczył, pełnił także rolę oczyszczającą. Młodzież wiejska zbierała rano zioła i drzewa na ognisko, a następnie rozpalała je wieczorem w atmosferze zabawy, śpiewu i tańca. Od sposobu palenia się drzewa przepowiadano przyszłość: jeżeli ogień palił się wysoko i równo, wróżyło to bogaty zbiór owoców, a iskry zapowiadały bogate żniwa.

- Atmosfera tej nocy była wyjątkowa.

- Dzięki obecności blasku ognia odbijającego się w wodzie, śpiewom i tańcom, był to niewątpliwie piękny i radosny czas dający wrażenie niezwykłości. Co ciekawe, w tym święcie mieszały się dodatkowo zwyczaje związane z lecznictwem, z zamążpójściem oraz ze zwykłą zabawą i odprężeniem. Ludzie związani z kulturą agralną i terminowością pracy na roli potrzebowali takiej odskoczni i odpoczynku.

- Krążyła również legenda o kwiecie paproci zapewniającym dobrobyt i bogactwo.

- Kwiat paproci zgodnie z legendą zakwita tylko podczas tej nocy. Tak naprawdę wiadomo, że nie istnieje, ponieważ paprocie nie kwitną. Była to ludowa opowieść mówiąca o tym, że ten śmiałek, który go znajdzie otrzyma nagrodę. Jeden z wariantów tej opowieści mówi o tym, że w miejscu, w którym się go znajdzie, otworzy się ziemia i wejście do grot pełnych złota. Istnieje mnóstwo historii mówiących o wyjściu śmiałków, którzy dzięki jego odnalezieniu stali się bogaczami lub wręcz biedakami, bo zaprzepaścili swoją wielką szansę, będąc mało roztropnymi i tracącymi wszystkie dobra. Opowieść ma charakter moralizatorski ku przestrodze, żeby zachować umiar we wszystkim i nie dać się omamić.

 

fot. MWO

 

- Dlaczego Pani zdaniem ta piękna tradycja nie przetrwała do czasów współczesnych?

- Tak jest ze wszystkimi zwyczajami, w których ludzie przestają widzieć sens i stają się coraz mniej akceptowalne. Nie zawsze dany sposób życia należy kontynuować i pielęgnować. Tradycja Nocy Świętojańskiej jaką znaliśmy z przeszłości – z duchowym bagażem wierzeń, obrzędów i zachowań – umarła zupełnie. Natomiast z drugiej strony jest w nas głęboka potrzeba poczucia wyjątkowości. Człowiek nieustannie zastanawia się nad życiem, bo jest istotą poszukującą, a świat, mimo rozwoju cywilizacji, jest wciąż nieznany, a rzeczywistość nieodgadniona. Kolejne odkrycia generują kolejne pytania. Istnieje w nas głęboka potrzeba poukładania tego obszaru. Ta tajemnica i poczucie nieznanego generowało od dawna w ludziach potrzebę ochrony, na przykład poprzez używanie wody święconej czy ziół, aby okiełznać to, co budziło niepewność. A ta jest nieodłącznym elementem bycia człowiekiem.

 

Rozmawiała Katarzyna Herwy
Fot. arch. Muzeum Wsi Opolskiej

 

Wywiad pochodzi z czerwcowego wydania magazynu "Opole i Kropka": www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/czerwcowy-numer-opole-i-kropka

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja