Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Sport

Tour de Pologne znowu w Opolu. Wywiad z Czesławem Langiem

Czesław Lang z flagami

Już dzisiaj (7 sierpnia) z Opola wystartuje największy w Polsce i jeden z największych na świecie wyścigów tygodniowych. Nie ma lepszego pretekstu, aby przy tej okazji porozmawiać z dyrektorem Tour de Pologne, Czesławem Langiem.

– "Dzięki takim ludziom jak Czesław Lang świat przypomina sobie o wielkim polskim sukcesie.” To słowa Lecha Wałęsy, które znowu znajdą swoje potwierdzenie, bo rusza Tour de Pologne, a właśnie ten wyścig i Pana jako dyrektora dawał za przykład.

– To bardzo ważne dla mnie słowa, zwłaszcza, że Lech Wałęsa jest symbolem wielkiego zwycięstwa Solidarności i wszystkich tych ludzi, którzy mieli odwagę, żeby pomóc zmienić ustrój nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Wschodniej.

– Tour de Pologne od strony sportowej i organizacyjnej wspiął się na sam szczyt.

– Rzeczywiście jesteśmy tam, gdzie Tour de France, Giro d'Italia oraz Vuelta Espana. Oczywiście nasz wyścig nie ma tylu etapów i tak wysokich gór, ale plasujemy się w tej samej klasie sportowej. Tylko sześć państw na świecie ma wyścig tygodniowy na podobnym do nas poziomie. A więc od strony sportowej osiągnęliśmy maksimum, ale mamy też drugą ścieżkę, którą podążamy. Przy okazji Touru możemy pokazywać naszą piękną Polskę i o niej opowiadać. Promować ludzi, kulturę, historię i tradycję. I tak się do tego przygotowujemy, bo z każdego etapu mamy pięć godzin transmisji do 75 państw świata. I tak przez 7 dni na żywo przy trasie oraz w Eurosporcie, TVP Sport, Jedynce,TVP Info oraz HBO Max.

– Czyli nie koncentrujemy się wyłącznie na peletonie i kolarzach?

– Oczywiście oni są najważniejsi, ale jadąc przez całą Polskę, przez wyjątkowe miejscowości, na startach, lotnych premiach i metach będziemy promować nasz kraj. Tak jak robią to Francuzi, Włosi i Hiszpanie na swoich wyścigach.

– Peter Sagan, Alberto Contador, Jonas Vingegaard, Michał Kwiatkowski, Rafał Majka, Remco Evenepoel, João Almeida, Richard Carapaz. Co ich wszystkich łączy?

– Oczywiście to wspaniali kolarze i każdy z nich ścigał się w polskim narodowym turze. Rzeczywiście lista jest imponująca nawet dla mnie.

– Niedługo minie 46 lat, gdy 9 lipca wygrał Pan Tour de Pologne, a dwa tygodnie później sięgnął po srebrny medal igrzysk olimpijskich w Moskwie. Wraca Pan do tamtych czasów?

– Zdecydowanie. Mam wiele spotkań z ludźmi i oni też nie pozwalają mi zapomnieć na przykład o tamtym wydarzeniu, gdy walczyłem o olimpijski medal z dwoma radzieckimi kolarzami. Wiem, że cała Polska mi kibicowała. Suchoruczenkow wygrał, ale Barinowa pokonałem. Przedzielić dwóch Rosjan w 1980 roku to była wielka sprawa. Na igrzyskach w Moskwie wszystko wykraczało poza sport.

– Wspomnienia są piękne, ale wróćmy do Tour de Pologne, który przejął Pan w 1993 roku. Po kilku dekadach przerósł on pańskie oczekiwania. Co Pan myślał wtedy? Że na markę trzeba będzie pracować wiele lat bez gwarancji sukcesu?

– Na pewno nie musiałem przekonywać kibiców. Oni kochają dobre kolarstwo. Proszę sobie wyobrazić, że w ubiegłym roku na trasie wyścigu zgromadziło się prawie 3 miliony ludzi. Wtedy jednak trzeba było przekonać dziennikarzy, ale przede wszystkim tych ludzi, którzy decydują o randze i klasie wyścigu. Przywoziłem ważnych ludzi do Polski, choćby prezydenta Międzynawowej Unii Kolarskiej, Heina Verbruggena i pokazywałem, jak my to robimy, jak organizujemy wyścigi, jakie jest zainteresowanie ludzi. Opowiadałem o historii polskiego kolarstwa. To był nieustanny lobbing w dobrym tego słowa znaczeniu. Często w tych decyzyjnych gremiach byłem sam, a Włosi, Francuzi czy Hiszpanie prawie zawsze z łatwością mogli mnie przegłosować. Ja jednak przez te lata zdobyłem ich zaufanie, znając języki nie miałem problemu z porozumiewaniem się. I wreszcie, gdy powstał cykl wyścigów Pro Tour to do jego grona trafił także nasz. Jestem dumny, że mamy taką imprezę, a lista tych fantastycznych kolarzy, których Pan wymienił, tylko potwierdza jego rangę.

– I już nie musi Pan przekonywać, że Polska to zacofany kraj na Wschodzie Europy.

– Oczywiście to już zamierzchła historia. Teraz świetny były kolarz Jens Voigt mówi, że to fantastyczny tour, a jego kolega po fachu Frank Schleck, że na taki wyścig chce się wracać.

– Przygotowując etapy TdP co bierze Pan pod uwagę najpierw? Trudność trasy czy pokazanie piękna Polski?

– Z pewnością sport jest najważniejszy. Muszą być góry, jakiś etap indywidualnej jazdy na czas. Średnia etapów nie może wynosić więcej niż 180 kilometrów. Mogą być dłuższe, ale następne muszą być krótsze. Wydaje mi się, że w tym roku ładnie połączyliśmy trasę.

– Dawno Tour nie startował nad morzem, ostatnio w 2014 roku z Gdańska. A teraz początek w Gdyni.

– Otwarcie będzie na niszczycielu ORP Błyskawica. Drużyny będą wchodziły specjalnym trapem na okręt i tam ich zaprezentujemy. Na prezentacji z Błyskawicy odpalone zostaną salwy na cześć kolarzy i polskiego wyścigu. Przejedziemy Polskę z północy na południe. Wystartujemy z Gdyni do Koszalina. Później Międzyzdroje – Szczecin, Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra, Żagań – Karpacz, Opole – Kocierz Resort i znana wszystkim Bukowina. Kończymy etapem jazdy indywidualnej na czas w Wieliczce. Pierwsze etapy wcale nie będą łatwe, bo z Gdyni do Koszalina notujemy dwa tysiące przewyższeń na Kaszubach i aż 240 km do przejechania.

I tak jak trzy lata temu, Tour znowu zawita do Opola.

– To będzie piąty dzień zmagań, a zawodnicy pokonają 218 kilometrów. Przed trzema laty była u was meta i po zwycięstwo sięgnął wtedy Olav Kooij. Pamiętam także start wyścigu z Opola w czasie covidowym. Tym razem kolarze z Opola ruszą w stronę Beskidów. Po drodze zafiniszują na Premiach Lotnych LOTTO w Ujeździe, Pisarzowicach w Gminie Wilamowice i Bielsku-Białej. Kolarze dobrze odnajdujący się w górzystym terenie będą z kolei walczyć na premiach Górskich na Górze Św. Anny. Meta ponownie zostanie zlokalizowana na podjeździe – tym razem pod Kocierz Resort.

– Wyścig przejeżdża też przez Pana rodzinne strony, więc na pierwszym etapie w Kołczygłowach szykuje się niespodzianka.

– Będzie specjalny odcinek zwany Sektorem Czesława Langa oraz Premia Specjalna mojego imienia usytuowana bezpośrednio przy szkole w Kołczygłowach, która nosi moje imię. Tam się urodziłem i trenowałem.

– Tegoroczna trasa ma również wymiar historyczny. Wyścig odwiedzi regiony związane z wieloma legendami polskiego kolarstwa.

– Na trasie pojawią się miejsca związane między innymi z Tadeuszem Mytnikiem w Gdyni, Leszkiem Piaseckim w Gorzowie, Zbigniewem Spruchem w Zielonej Górze, Bernardem Kręczyńskim w Szczecinie, a przecież Opole i Opolszczyzna to takie legendy jak Staszek Szozda czy Joachim Halupczok. Będą premie związane z innymi kolarzami.

– I na koniec jeszcze jedno, chyba bardzo trudne pytanie. Nasz narodowy tour doczeka się kiedyś w stawce Tadeja Pogacara?

– Wszyscy o niego pytają i wszyscy chcą go oglądać. Kiedyś powiedział, że chciałby wygrać wszystkie największe wyścigi, więc wierzę, że przyjedzie także do Polski i uzupełni listę największych gwiazd tej dyscypliny, o których mówiliśmy na początku.

Rozmawiał: Dariusz Król

Wywiad został przeprowadzony przed startem tegorocznej edycji wyścigu.

Start etapu po godz. 11:00. Zanim zacznie się ściganie kolarze spokojnym tempem przejadą ulicami naszego miasta. Peleton wyruszy z Rynku, następnie kolarze dotrą do Placu Wolności, skręcą w Mozarta, dalej ulicami Żwirki i Wigury, Powolnego, Krakowską, Korfantego dotrą do Piastowskiej.  Następnie Spychalskiego do ronda koło Lidla, gdzie skręcą w Krapkowicką i będą kierować się w stronę rogatek Opola, gdzie już zacznie się prawdziwe ściganie. W Opolu kolarze pokonają około pięciokilometrową trasę. Dopiero po wykonaniu honorowego przejazdu nastąpi start ostry.

Fot. Archiwum organizatora 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja