Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Komunikaty
Miasto

Schronisko to drugi dom dla bezdomnych zwierząt - wywiad z Aleksandrą Czechowską

Psy w kojcy z opolskiego schroniska dla zwierząt

Codziennie trafiają tu zwierzęta porzucone, chore albo odebrane interwencyjnie. Jedne szybko znajdują dom, drugie czekają latami. O realiach pracy, hejcie w internecie, akcji „Mrozy” i pomocy ze strony Dody opowiada Aleksandra Czechowska, dyrektorka Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Opolu.

 

kobieta trzyma psa na rękach, a druga mikrofon

 

– Jakie były początki schroniska?
– Powstało w 1997 roku decyzją Urzędu Miasta. Od 2025 roku administracyjnie jest przypisane pod działalność zoo, co oznacza, że pracownik w schronisku jest również zatrudniony przez ogród zoologiczny. Właściwie wszystkie funkcje, jeżeli chodzi o wystawianie faktur, są po stronie zoo, czyli my jesteśmy administracją. W schronisku działa oddzielny kierownik, który zarządza dziesięcioosobowym zespołem.

– Schronisko zaczyna współpracować z coraz większą ilością instytucji. Ostatnio z aresztem śledczym.
– Współpraca z aresztem śledczym nie jest jeszcze w pełni rozwinięta. Osadzone kobiety będą mogły poznać schemat opieki nad zwierzętami i zrozumieć, dlaczego empatia jest tak ważna. Często mówi się, że po tym, jak traktujesz zwierzę, poznajemy człowieka.

– Ile zwierząt przebywa w schronisku? Jak wygląda skala przyjęć rocznie?
– To zależy – czasem liczba zwierząt rośnie nagle, np. po interwencji. Na co dzień mamy około 35–40 psów i około 70 kotów. Nie liczę kotów wolno żyjących, które mają osobne domki. Rocznie trafia do nas około 400 psów. Część z nich to psy odnalezione, które szybko wracają do właścicieli. Są też takie, których nikt nie szuka – wtedy my szukamy im domów. Trafiają do nas również czworonogi oddawane przez właścicieli, np. po śmierci członka rodziny. Często są to zwierzęta starsze i wymagające leczenia.

– Z jakimi problemami najczęściej trafiają zwierzęta do schroniska?
– Trafiają do nas starsze, młode i zdrowe zwierzęta, których właściciele nie mogą się nimi opiekować. Zdarzają się też dramatyczne przypadki jak np. śmierć właściciela. Część zwierząt ma problemy behawioralne lub zdrowotne, inne są w dobrej kondycji, ale źle znoszą pobyt w schronisku. Koty najczęściej są znajdowane zagubione lub dzikie. Jeśli dziki kot daje się złapać, zazwyczaj oznacza to chorobę.

– Schronisko zapewne współpracuje z innymi schroniskami w regionie.
– Współpraca z innymi schroniskami wygląda u nas w sposób przemyślany i odpowiedzialny. Nie przekazujemy naszych zwierząt do innych schronisk – trafiają bezpośrednio do domów adopcyjnych, ponieważ nasza sytuacja jest stabilna i jesteśmy w stanie zapewnić im odpowiednią opiekę na miejscu.
Zdarzają się też wyjątkowe sytuacje, kiedy pomagamy innym. Prowadzimy usługę hotelowania zwierząt jest stosunkowo tania i pozwala przyjąć psy z innych miejsc wtedy, gdy nie mamy przepełnienia. Takie działania podejmujemy jednak sporadycznie i zawsze za zgodą Miasta. Wynikają one najczęściej z nagłych, trudnych okoliczności, np. jak mrozy. Przykładem może być powódź w Konradowie – przyjęliśmy wtedy około 20 psów, zapewniliśmy im opiekę, wyżywienie, a po powrocie przekazaliśmy także wyprawki.
Obecnie rozważamy także wsparcie schroniska w Ukrainie nad Dnieprem, gdzie znajduje się około tysiąca psów zagrożonych działaniami wojennymi. Nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim, ale planujemy za zgodą miasta i przy wsparciu zbiórki prowadzonej przez współpracującą fundację przyjąć przynajmniej część zwierząt i zapewnić im opiekę.

– Czy akcje, takie jak „Mrozy”, zwiększają zainteresowanie adopcją?
– Zdecydowanie. W ramach akcji „Mrozy” 15 psów trafiło do domów tymczasowych i żaden nie wrócił. Co więcej, wszyscy uczestnicy akcji zdecydowali się na adopcję. To pokazuje, że nawet tymczasowa pomoc często kończy się stałym domem.

– Niedawno było głośno o tym, że Doda podarowała opolskiemu schronisku 10 domków dla psów i 800 kg karmy dla zwierząt.
– Jestem Dodzie bardzo wdzięczna, że zwraca uwagę na problemy, o których często się nie mówi. Pokazuje, że setki psów marzną i są źle traktowane, a także porusza trudne kwestie związane z funkcjonowaniem niektórych fundacji, zbiórek czy schronisk, które nie zawsze działają zgodnie z przepisami.
Doda trafnie wskazuje wiele nieprawidłowości i porusza kwestie, które powinny być szerzej omawiane. Czasem wydaje się, że ktoś pomaga, a w rzeczywistości nie zawsze tak jest. W jej działaniach widać świadomość i wrażliwość na los zwierząt, dlatego kibicuję jej i doceniam, że wykorzystuje swoją rozpoznawalność, by mówić o tak ważnych sprawach.

– Jak powinien wyglądać system schronisk w Polsce?
– Schroniska powinny funkcjonować jako jednostki publiczne miejskie, międzygminne lub wojewódzkie pod stałą kontrolą samorządów. Tylko wtedy możliwa jest przejrzystość finansowa i realny nadzór nad tym, co dzieje się ze zwierzętami. Prywatne schroniska, podobnie jak niektóre fundacje, mogą generować nadużycia, dlatego kluczowe jest wprowadzenie jasnych zasad, kontroli i odpowiednich zezwoleń na prowadzenie takich miejsc. W ostatnim czasie nasze schronisko zostało wskazane przez powiatowego lekarza weterynarii jako punkt odniesienia – miejsce, na którym inne gminy mogą się  wzorować, jeśli chodzi o organizację pracy i standard opieki nad zwierzętami. To dla nas duże wyróżnienie, ale też zobowiązanie, by utrzymywać wysoki poziom i stale go podnosić. Już teraz działamy ponad obowiązującymi przepisami i standardami, w tym także ponad nowymi regulacjami wynikającymi z ustawy o zdrowiu zwierząt oraz rozporządzeń z 18 marca. Tam, gdzie przepisy przewidują ograniczony kontakt zwierzęcia z człowiekiem, my stawiamy na codzienną pracę i relację. Każdy pies wychodzi u nas na spacer każdego dnia – regularnie. To rozwiązanie, które początkowo było wyzwaniem organizacyjnym, ale dziś stało się standardem.
Jesteśmy kontrolowani przez m.in. Powiatowego Lekarza Weterynarii, Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii oraz radnych.

– Jakiś czas temu schronisko wydało komunikat odpowiadający na hejt ze strony internautów. Jak państwo do tego podchodzą?
– Myślę, że hejt najmocniej dotyka pracowników, bo gdyby ktoś spędził z nimi choć jeden dzień i zobaczył zaangażowanie, spojrzałby na wiele spraw zupełnie inaczej. Niestety często są to opinie osób, które nie znają realiów naszej pracy. Staramy się reagować – prostować informacje i być transparentni. Przykładem mogą być promienniki zamontowane zimą dla psów. To była bardzo dobra inicjatywa, a mimo to pojawiły się komentarze, że rzekomo są wyłączane na noc. W rzeczywistości działały cały czas, co potwierdzali odwiedzający. Podobnie jest z zarzutami o brud czy brak opieki – zwierzęta są karmione dwa razy dziennie, mają stałą opiekę weterynaryjną, a czystość jest na bieżąco utrzymywana.
Jesteśmy otwarci na konstruktywną krytykę. Każdą sensowną sugestię chętnie rozważymy. Problem pojawia się wtedy, gdy krytyka wynika z potrzeby zwrócenia na siebie uwagi, a nie realnej chęci pomocy. Pomaganie nie polega na ocenianiu innych, tylko na działaniu.

– Jakie są plany schroniska w najbliższym czasie?
– Planujemy rozwój infrastruktury – nowe wybiegi, modernizację kociarni oraz poprawę warunków dla odwiedzających. Duży nacisk kładziemy na rozwój zaplecza weterynaryjnego – nowoczesny sprzęt, lepszą opiekę pooperacyjną i całodobowy monitoring. Chcemy tworzyć miejsce bezpieczne zarówno dla zwierząt, jak i ludzi.

Przez cały rok zachęcamy do adopcji bezdomnych zwierząt ze schroniska. Z jego podopiecznymi oraz zasadami adopcji można się zapoznać na stronie: https://schroniskowopolu.pl/

 

 

Rozmawiała: Ilona Sukmanowska
Zdjęcia: Małgorzata Bień
 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja