Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Komunikaty
Miasto

Opole upamiętniło rocznicę powstania Związku Polaków w Niemczech (Galeria)

Zdjęcie z obchodów

W niedzielę 18 lutego upamiętniono działaczy spod znaku Rodła. Z tej okazji Łukasz Sowada - Przewodniczący Rady Miasta Opola zaprosił mieszkańców na nadzwyczajną sesję Rady, której specjalnymi gośćmi były rodziny przedwojennych członków związku (E. Osmańczyka i H. Lher), a także wielu znamienitych opolan. Prelekcję poświęconą Janowi Łangowskiemu, wydawcy polskojęzycznej gazety z Opola wygłosił prof. Maziarz, a głos zabrały również szefowe Stowarzyszenie RODŁO Opole, które społecznie dbają o pamięć o tych wyjątkowych Polakach, którzy w okresie międzywojennym, na terenie Niemiec, bronili swojej polskości. Na opolskim Rynku Prezydent Miasta Opola Arkadiusz Wiśniewski otworzył wystawę, która przypomina historię Druha "Mietka" i Druhny "Hanii", czyli duetu patriotów.

 

Na zdjęciu głównym Helena Lehr w redakcji w redakcji „Młodego Polaka w Niemczech” (rok 1939) oraz Osmańczyk z żoną i wnukiem we wrześniu 1988 roku w Warszawie (fot. Cz. Czapliński).

 

Helena Lehr i Edmund Jan Osmańczyk tworzyli zgrany duet. Przyjaźnili się od czasów młodości. Byli rówieśnikami, urodzonymi w tym samym, 1913 roku. I harcerzami. Druhowi „Mietkowi” i Druhnie „Hani” poświęcona jest wystawa przed opolskim ratuszem z okazji 101. rocznicy powstania Dzielnicy I Związku Polaków w Niemczech.

Ona była jedną z najbardziej aktywnych działaczek Związku Polaków w Niemczech, nauczycielką, harcerką i dziennikarką. Od kilku lat Skwer na skrzyżowaniu ulic Minorytów i Zamkowej nazwany jej imieniem codziennie mijają mieszkańcy Opola. On w naszym mieście jest bardziej znany. Ma swoją ulicę, pomnik i miejsce spoczynku. Stworzyli m.in. Encyklopedię Spraw Międzynarodowych i ONZ, bo choć wszyscy kojarzą dzieło z Edmundem, to trudno wyobrazić sobie efekt końcowy bez redakcyjno-edytorskiej ręki Heleny.

Działalność Osmańczyka i Lehr w Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech w latach 1932–1939 to wystawa, która opowiada o wyjątkowej  współpracy dwojga przyjaciół. Jako młodzi ludzie, w wieku 19 lat trafili w 1932 r. do centrali  ZPwN w  Berlinie, gdzie powierzono im pracę w redakcji „Młodego Polaka w Niemczech”, miesięcznika wydawanego przez Związek Polaków w Niemczech.

Istniał w nim specjalny dział listów, które nadchodziły do redakcji od młodych czytelników.  Na listy harcerzy odpowiadał  „Druh Mietek” (Edmund Osmańczyk), na listy harcerek „Druhna Hania” (Helena Lehr). Korespondencja z czytelnikami utrzymywana była w formie życzliwej gawędy.  Młodzi odbiorcy do redakcji zwracali się z różnymi problemami. Przekazywali także informacje dotyczące znaczących wydarzeń kulturalnych i harcerskich w swoich miejscowościach – opowiada prezes Stowarzyszenia Rodło Opole, Katarzyna Mazur-Kulesza.

Druh Mietek i druhna Hania nie tylko prowadzili te dwie rubryki, ale także brali aktywny udział w różnych pracach harcerskich ZHPwN. Pierwszy numer „Młodego Polaka w Niemczech” ukazał się 1 kwietnia 1930 r. w miejsce zlikwidowanego miesięcznika młodzieżowego „Zdrój” – dodaje znawczyni Opola, obecna radna i biya dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego, Urszula Zajączkowska.

Otwarcie wystawy zaplanowano 18 lutego o godz. 13.00 w ramach uroczystych obchodów 101. rocznicy powstania I Dzielnicy Związku Polaków w Niemczech z siedzibą w Opolu. Ekspozycja będzie prezentowana do połowy marca  przed opolskim ratuszem.

 

 

Helena –strażniczka archiwum Rodła

Helena Lehr urodziła się 16 lutego w Berlinie, jako córka inspektora pocztowego Georga oraz pochodzącej z Wielkopolski Stanisławy Schmidt. Po maturze w 1928 r. w Berlinie uczyła się niemieckiego i uczestniczyła w Wyższych Kursach Handlowych, włączając się w działalność Związku Polaków w Niemczech (październik 1931 rok) i Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech (przystąpiła do niego już jako 15-latka). Angażowała się w działalność Koła Młodzieży Gimnazjalnej Żeńskiej w Domu Polskim w Berlinie, organizując wyjazdy wakacyjne do Polski na kursy i obozy szkolące kadrę instruktorską.

Od wiosny 1937 r. objęła funkcję zastępcy kierownika Wydziału Zuchowego Naczelnictwa ZHPwN w stopniu podharcmistrza. Już wtedy blisko związana z młodzieżą Opolszczyzny, jako komendantka żeńskich obozów harcerskich i kierowniczka kursów na Śląsku Opolskim. Rok później została komendantką pierwszego obozu zuchowego w Raciborzu, w Domu Polskim.

Jeszcze przed wybuchem wojny wraz z Osmańczykiem zaczęła współredagować „Leksykon Polactwa w Niemczech”. Była także redaktorką „Młodego Polaka w Niemczech”.

Tuż po wybuchu II wojny światowej wróciła do Polski, do rodziny mieszkającej pod Żninem. Już 16 października 1939 r., „upomniało” się o nią Gestapo. Z Aresztu Śledczego w Poznaniu została wywieziona do Berlina, a 28 października osadzona w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, jako nr 2291. W lutym 1940 r. została zwolniona z obozu i zatrudniona przymusowo (pod nadzorem Gestapo) u komisarza ds. likwidacji majątku polskiego w Niemczech. Na zlecenie Urzędu Pracy rok później zatrudniona jako sekretarka w berlińskim przedsiębiorstwie elektrotechnicznym „Elektrosignal”. W lutym 1944 r., fabrykę zbombardowano, a pracowników i cały zakład przeniesiono na Dolny Śląsk do Srebrnej Góry.

Już w styczniu 1946 r. otrzymała obywatelstwo polskie. Do 1947 kierowała jeszcze sekretariatem fabryki, ale tu wróciła jej pasja. Zwolniła się z pracy, aby móc pisać. Została sekretarzem Redakcji Zagranicznej Zachodniej Agencji Prasowej w Warszawie, a gdy ta została zlikwidowana, nasza bohaterka otrzymała stanowisko referenta prasowego w Centralnym Związku Spółdzielczym, a później w Centralnym Biurze Wystaw Artystycznych. W latach 1950–1955 pracowała w Polskim Radio w redakcji programów niemieckojęzycznych dla zagranicy oraz jako tłumaczka przy kongresach i zjazdach.

W późniejszych latach, na zlecenie wydawnictwa PWN rozpoczęła prace redakcyjno-edytorskie nad „Encyklopedią Spraw Międzynarodowych i ONZ” swojego przyjaciela, Edmunda Osmańczyka. Od 1971 r., aż do śmierci, prowadziła, uzupełniała i poszerzała Archiwum Rodła, współpracując m.in. z Instytutem Śląskim w Opolu oraz Opolskim Towarzystwem Kulturalno-Oświatowym. W 1972 r. ukazał się album „Polacy spod znaku Rodła”, który opracowała wspólnie ze swoim przyjacielem, Edmundem Osmańczykiem.”

Jako działaczka Związku Polaków w Niemczech zostawiła potomnym niezwykle bogate archiwum, które znajduje się w bibliotece Uniwersytetu Opolskiego. Część przekazał niedawno syn Jose Luis Pelaez. Już w czasie II wojny światowej Helena z Edmundem uzgodnili, jak zająć się niezwykle cennymi dokumentami.

Wiele pamiątek jest ściśle związanych z działalnością mamy. Nie mogły leżeć w domu, w szufladzie. Powinny trafić do ludzi interesujących się tymi tematami. W wielu zgromadzonych przeze mnie pudłach są nawet oddzielne dokumenty dotyczące Osmańczyka, w tym rękopisy różnych jego wystąpień. Jest też sporo korespondencji, zdjęć, negatywów, medale, plakiety w brązie upamiętniające różne etapy obchodów Związku Polaków w Niemczech. Moja mama naprawdę była wielką patriotką. Widzę to dzisiaj wyraźnie – opowiadał syn.

Edmund – człowiek czynu

Kilka lat temu wspomnienie o Osmańczyku na łamach „Przeglądu Dziennikarskiego” opublikował Karol Czejarek. „Był wybitnym Polakiem, wielkim humanistą, odważnym działaczem polonijnym, a po drugiej wojnie światowej bezpartyjnym posłem na Sejm kilku kadencji i senatorem. Był też znaczącym pisarzem i dziennikarzem. Krótko mówiąc – był człowiekiem czynu!” – napisał we wstępie.

Lata dziecięce spędził na Śląsku Opolskim, w kilku wsiach pod Opolem”. Jego matka dbała o zachowanie polskości, m.in. poprzez wieczory polskiej poezji. W szkole redagował gazetkę „Wiadomości Bielańskie”, a po maturze, od 1932 do 1935 „Młodego Polaka w Niemczech”. Był pomysłodawcą nazwy „Rodło” dla określenia symbolu Związku Polaków w Niemczech i współprojektantem jego znaku graficznego. Zajmował się uzupełnianiem i drukowaniem „Leksykonu Polactwa w Niemczech” – publikacji dbającej o polskość w III Rzeszy.  Zastępował redaktora naczelnego „Nowin Codziennych” w Opolu, kierował Centralą Prasową ZPwN od 1934, a od 1935 pracując na etacie nadzorował jej prasę.

W sierpniu 1939, po dezercji z Wehrmachtu, uciekł przed Gestapo (nie pierwszy raz…) do Polski i już we wrześniu został spikerem w Polskim Radio (pod pseudonimem Jan Gor). W Warszawie mieszkał do wybuchu powstania, posiadając dokumenty na nazwisko Jan Krzemiński. Był członkiem Armii Krajowej, poprzez radio powstańcze nadawał codzienną audycję „Dzień walki”. Podczas powstania utracił maleńkiego pierworodnego synka. Pozostawił z tego okresu “Dziennik z Powstania 1944 r.”, który ukazał się pięć lat po śmierci Osmańczyka pod tytułem “Trzeba to opowiedzieć“. 6 stycznia 1945 w Krakowie złapało go gestapo, ale udało mu się zbiec z transportu do obozu koncentracyjnego.

Na początku 1945 dołączył do Komitetu Obywatelskiego Polaków Śląska Opolskiego działającego na rzecz ustanowienia tam administracji polskiej. W marcu zaciągnął się jako korespondent wojenny do 1. Armii Wojska Polskiego. W latach 1945–1946 relacjonował jako korespondent wojenny m.in. konferencję w Poczdamie oraz proces norymberski.

„Encyklopedia spraw międzynarodowych i ONZ” sprawiła, że uchwałą Rady Wydziału Filologiczno-Historycznego WSP w Opolu został nadany Osmańczykowi w 1975 roku stopień naukowy doktora nauk humanistycznych. W tym samym roku otrzymał także tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, a w 1988 roku Uniwersytetu Wrocławskiego.

Gdy kilka lat temu na Wzgórzu Uniwersyteckim odsłonięto pomnik Osmańczyka autorstwa prof. Mariana Molendy, piękne słowa powiedział o nim prof. Stanisław S. Nicieja: „W czasach, gdy trzeba było mieć wielką odwagę, by powiedzieć tu, w tym mieście, że jest się Polakiem, w latach, kiedy tu rządzili hitlerowcy, (…) wtedy w tym mieście Osmańczyk miał odwagę mówić, co to jest Polska i że czuje się Polakiem”. A wieloletnia senator RP Dorota Simonides dodała: „Gdy Osmańczyk był już śmiertelnie chory, poprosił bym po nim właśnie kandydowała do senatu. Janku, zrobiłam to, czego sobie życzyłeś.”Jolanta Klimowicz-Osmańczyk, druga żona Osmańczyka, wspominała zaś:„Chciał, żeby go pochować tutaj i jego wola została spełniona. Wolność, którą Polska – w tym Ziemia Opolska odzyskały – to również jego dzieło”.

 

 

Źródło: Czas na Opole

 

 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja