Opole - Stolica Polskiej Piosenki. Jest pozytywna decyzja Urzędu Patentowego
Nasze miasto otrzymało pozytywną decyzję o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy: Opole Stolica Polskiej Piosenki.
– Sprawa ważna i prestiżowa, uzyskaliśmy prawo ochrony na znak towarowy i mamy oficjalne prawo do nazywania się stolicą polskiej piosenki – cieszy się Arkadiusz Wiśniewski, prezydent naszego miasta. – Tak jak stolica Polski jest jedna i nazywa się Warszawa, tak stolicą polskiej piosenki jest Opole i teraz już nikt tego nie może podważyć. I na tym też nam mocno zależało, żeby ktoś kiedyś sobie tego hasła nie zabrał, nie przywłaszczył. To byłoby wbrew prawdzie, a przede wszystkim wbrew interesowi miasta. Teraz mamy ochronę prawną tej właśnie nazwy – przyznaje.
Niemniej najpierw konieczne było udowodnienie nabycia przez znak tzw. wtórnej zdolności odróżniającej. Po zgromadzeniu i dostarczeniu przez przedstawicieli miasta dowodów na ten fakt, związanych z wieloletnimi tradycjami festiwalowymi Opola, dokonano stosownej analizy i uznano, że znak nabył zdolność odróżniającą w wyniku jego używania.
– Po trzech latach starań uznano nasz slogan za określenie prawnie chronione i charakterystyczne dla naszego miasta – tłumaczy Łukasz Śmierciak, naczelnik Wydziału Promocji. – Ten czas to był czas gromadzenia różnego rodzaju materiałów i dostarczenia ich do Urzędu Patentowego, tak by wykazać, że Opole przez prawie 60-letnie tradycje ma prawo posługiwać się tym określeniem – dodaje.
Miasto rejestrując swój slogan uzyskało przede wszystkim silne narzędzie prawne do walki z nieuczciwą konkurencją. Prawo nadane przez urząd daje możliwość zakazania używania nazwy Stolica Polskiej Piosenki przez inne podmioty, ale również na jego podstawie można żądać zapłaty stosownego odszkodowania.
Uzyskując świadectwo ochronne nikt nie może posługiwać się określeniem identycznym ani nawet podobnym. Każdy podmiot, który będzie chciał posłużyć się naszym sloganem, na przykład w celach reklamowych, będzie musiał mieć zgodę Miasta Opole.
– Inne festiwale nie będą mogły używać naszego sloganu, jedynie za zgodą prezydenta czyli przedstawiciela miasta – nie kryje Olga Welcer-Hrycaj, rzecznik patentowy przy Parku Naukowo-Technologicznym. – Jeżeli takie naruszenia się zdarzą to będziemy mogli wyciągać konsekwencje prawne – zaznacza.
