Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Kultura

Opole to jego pasja – Andrzej Hamada

Andrzej Hamada

Andrzej Hamada, nestor opolskich architektów i znawca historii Opola obchodzi w tym roku dziewięćdziesiąte piąte urodziny. Z tej okazji Miasto Opole wraz z Miejską Biblioteką Publiczną przygotowało wystawę rysunków autorstwa Andrzeja Hamady oraz spotkanie z mieszkańcami. Pogarszająca się sytuacja epidemiczna zrewidowała te plany, przenosząc je na lepszy czas.

Zapraszamy więc na rozmowę, którą przeprowadziliśmy w magazynie „Opole i kropka”, w której architekt, pasjonat Opola, opowiada o wybranych wątkach swojej bogatej biografii.

- Pana życiorysem można byłoby obdzielić niejedną osobę, a pewne wątki nadają się na scenariusz filmowy. 
- Jest wiele ciekawych i barwnych osób w Opolu. Cieszę się, że ja również mam o czym opowiadać i zresztą bardzo to lubię. A wszystko zawdzięczam dobrej pamięci. 

- Młodość spędził Pan w Krakowie, które słynie z pięknej architektury. 
- Młodość głównie spędziłem w Krakowie, choć urodziłem się w Wolnym Mieście Gdańsku i tam mieszkałem. Byłem między innymi świadkiem budowy i rozwoju Gdyni. Jeszcze przed wojną mieszkaliśmy z rodzicami w Tczewie i Radomiu, aby wreszcie zawędrować do pięknego Krakowa, które stało się moim miastem.

- Od dziecka interesował się Pan architekturą? 
- Moi rodzice wróżyli mi, że będę inżynierem. Dobrze rysowałem i miałem zainteresowania techniczne. Już jako nastolatek trafiłem jako praktykant do firmy budowlanej i zacząłem się zajmować projektowaniem. Bardzo szybko awansowałem na etat. Można powiedzieć, że kariera architekta była mi pisana. Przepracowałem w dużej, polskiej firmie budowlanej praktycznie całą okupację. W między czasie chodziłem do szkoły budowlanej. 

- Jak to się stało, że poznał Pan Oskara Schindlera? 
- Firma w której pracowałem wykonywała zlecenia budowlane dla władz niemieckich, między innymi przy budowie obozu dla Żydów w Płaszowie. Tam miałem okazję poznać Oskara Schindlera, którego postrzegam przede wszystkim jako sprytnego przedsiębiorcę, z zacięciem do interesów. W momencie kiedy zorientował  się, że darmowa praca Żydów jest dla niego osobiście opłacalna, że może na tym zarobić, rozpoczął sprowadzanie ich z obozu do własnej fabryki, gdzie zlecił zbudowanie baraków. I ja te baraki budowałem

- Jak się okazało, Schindler uratował w ten sposób życie około tysiąca Żydów. 
- To prawda, ale więcej w tym było chłodnej kalkulacji ekonomicznej, a mniej miłości do ludzi. Obecnie w dawnej Fabryce Schindlera mieści się muzeum. Byłem tam i opowiedziałem moją historię związaną z tym miejscem.

 

Zapraszamy do lektury całego wywiadu pod poniższym linkiem: www.opole.pl/dla-mieszkanca/opole-i-kropka/opole-i-kropka-102020

 

A. Hamada

 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja