Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Kultura

Odwiedź Niewidzialną Przestrzeń

Niewidzialna Przestrzeń - grupa osób

W Opolu powstało miejsce, gdzie możesz poczuć się jak osoba niewidoma, doświadczyć ciemności i emocji, jakie za tym idą. Dwie opolanki założyły społeczne przedsiębiorstwo tworząc w mieście nową, wyjątkową przestrzeń. Zapraszamy na rozmowę z Alicją Stelmaszczyk i Anną Facchini, która ukazała się w lipcowym numerze "Opole i kropka".

- Jak duża jest ta przestrzeń?

Ania: Tego nie będziemy zdradzać. Jest to jeden z elementów, który trzeba poczuć, zwiedzając wyciemnione pomieszczenia.

- Co się dzieje w takim razie z osobą, która tu trafi?

Ala: Najpierw trafia do jasnej części, gdzie zakupuje bilet, zostawia wszystkie rzeczy w szafce. Wszystko co świeci, musi pozostać tutaj. Nawet fluorescencyjne wskazówki zegarka. Potem wraz z przewodnikiem przechodzi się do ciemnej części, gdzie rozpoczynamy zwiedzanie kilku pomieszczeń zaaranżowanych w różny sposób w totalnej ciemności. Po wyjściu siadamy przy stole, jest to moment na rozmowę, zadawanie pytań, wymianę spostrzeżeń. Przewodniczka robi prezentację o Braille’u i wszystkich przedmiotach, które wspomagają niewidzących na co dzień. Całość trwa około godzinę, z czego pobyt w ciemni to około 45 minut.

- Każdy może tam wejść?

Ala: Wszystkie osoby od 7 roku życia. Niestety osoby na wózkach inwalidzkich mają tu ograniczony dostęp, również w ciemni, gdzie część ekspozycji znajduje się na górze i taka osoba nie jest w stanie jej zwiedzić przez ograniczenia fizyczne.

- Skąd taki pomysł na ciemnię w Opolu?

Ala: Parę lat temu byłam w podobnym miejscu w Warszawie, podobała mi się reakcja moich znajomych i emocje, jakie się u nich wyzwoliły. Po paru latach przyszedł pomysł z wystartowaniem z tym projektem w Budżecie Obywatelskim, ale nie udało się finalnie tego zrealizować. Bodźcem do utworzenia tego miejsca była utrata pracy przeze mnie. Wtedy przyszła ta myśl, że może czas na swoją działalność i realizację porzuconego projektu. Zaproponowałam współpracę Ani i tak założyłyśmy przedsiębiorstwo społeczne.

Ania: Najważniejsze było to, że dostałyśmy dofinansowanie z Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. To było tym punktem zapalnym, bo gdyby nie wsparcie, byłoby ciężko.

- Czym się różni takie przedsiębiorstwo od zwykłej działalności gospodarczej?

Ala: Część naszych zysków przeznaczamy na działania statutowe, czyli między innymi na pomoc osobom z niepełnosprawnościami, zapobiegamy wykluczeniu, zatrudniamy osoby niepełnosprawne, nie tylko z dysfunkcją wzroku, ale również innymi ograniczeniami.

Ania: Zwiedzający uwrażliwiają się na kontakt z takimi osobami. Najczęściej w życiu codziennym nie mamy styczności z takimi osobami. Przychodząc tutaj tego nie unikną, a to jest ważne, bo to jest swego rodzaju edukacja, szczególnie dla dzieci. Po takim doświadczeniu, wchodząc w życie dorosłe będą wiedziały, jak się zachować przy takich osobach.

- Odwiedzały was już dzieci?

Ala: Tak, weszły jak burza, bez żadnych obaw, z dużą energią i ciekawością. Zadawały mi dużo pytań, jak radzę sobie z różnymi czynnościami w dniu codziennym. Dzieciom jest też trudno wytłumaczyć to, jak może się czuć osoba niewidoma, a samo zasłanianie oczu nie wystarcza. Po doświadczeniu w Niewidzialnej Przestrzeni ludzie wychodzili zdziwieni, że to tak wygląda.

Ania: Kiedyś zrobiłam sobie eksperyment, szłam sama ulicą, po jednej stronie był murek, po drugiej samochody, więc stwierdziłam, że zamknę oczy i spróbuję przejść kawałek. I co? Od razu skręciłam w zaparkowane samochody. Nie potrafiłam zachować linii prostej.

Ala: Tak, to bardzo trudne. Jeśli osoba traci wzrok nagle lub trwa to nawet latami, to wymaga bardzo dużo czasu, żeby się przestawić. U nas w Niewidzialnej Przestrzeni jest to tylko namiastka.

Ania: Odwiedzałam z Alą kilka takich przestrzeni i w jednej doznałam bardzo silnych emocji, bo odważyłam się nie iść wzdłuż wyznaczonej trasy, ale ruszyć samodzielnie w stronę głosu Ali. Potem dotykałam jej twarzy i to było bardzo przejmujące. W takiej przestrzeni nagle słyszymy bardziej czyjś głos, rozpoznajemy kierunek, z którego on dochodzi, dotyk staje się wrażliwszy, nasze inne zmysły wyostrzają się. To naprawdę niesamowite doświadczenie!

Cała rozmowa jest dostępna tutaj: www.opole.pl/dla-mieszkanca/opole-i-kropka/opole-i-kropka-72021

Niewidzialna Przestrzeń - dwie osoby na zdjęciu

 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja