Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Kultura

Mam sentyment do Opola i jego mieszkańców - wywiad z Elżbietą Dzikowską

Fot. Ania Parkitna

Wybitna podróżniczka, reżyser i operator filmów dokumentalnych, ale również autorka książek oraz wystaw sztuki współczesnej. Elżbieta Dzikowska, Honorowa Obywatelka Opola wraca do naszego miasta z wystawą „Uśmiech Świata”.

 

Elżbieta Dzikowska

 

– Ryszard Kapuściński we wstępie do Pani albumu napisał, że: „(...)jedną z cech łączących ludzi wszystkich ras i kultur jest zdolność do uśmiechania się”.  Uśmiech nas zatem łączy nawet w trudnych czasach?

– To prawda. Przez wiele lat wędrowałam po świecie fotografując ludzi różnych kultur i ras. Na wystawie, którą zobaczycie Państwo z okazji Dni Opola są bardzo różne osoby – stare i młode, mężczyźni, kobiety oraz dzieci. Są tam osoby zamożne i biedne. To, co ich łączy to właśnie umiejętność uśmiechania się. To jest najpiękniejszy język świata.

– Czy ma Pani ulubione zdjęcie na tej wystawie?

– Tak. Fotografia przedstawia bezzębną staruszkę. Nazwałam ją „Miss uśmiechu”. Wygląda na tym zdjęciu bardzo biednie. A mimo to w jej oczach, nie tylko na ustach, maluje się radość życia. Przekonałam się, że uśmiech można znaleźć u ludzi żyjących nawet w bardzo ciężkich warunkach, choć z naszej perspektywy wydaje się to bardzo trudne.

– Jest Pani honorową obywatelką naszego miasta.

– Zgadza się i jestem dumna z posiadania tego tytułu. Przez wiele lat współpracowałam z Galerią Sztuki Współczesnej w Opolu kierowaną przez świetną dyrektor Annę Potocką, z którą łączy mnie przyjaźń. Cieszę się, że ta współpraca zaowocowała przyznaniem zaszczytnego tytułu honorowego obywatela miasta.

– Ma Pani ulubione miejsca, skojarzenia z Opolem?

– Opole zawsze pozytywnie mi się kojarzy. Chociażby Ratusz na opolskim rynku, który przypomina ten we Florencji czy wspomniana galeria sztuki znajdująca się przy teatrze. Mam sentyment do Opola i jego mieszkańców, których wspominam bardzo ciepło. Podczas uroczystości wręczania honorowego tytułu w 2012 roku czułam się jak królowa siedząca na tronie (śmiech). Byłam bardzo dumna, no i trochę speszona tym, jak zostałam pozytywnie w Opolu przyjęta. To było dla mnie bardzo miłe doświadczenie.

– W wielu publikacjach książkowych, takich jak chociażby seria podróżnicza po Polsce „Groch i kapusta”, opisuje Pani nasz region z punktu widzenia jego atrakcji. Co Pani się najbardziej w nim spodobało?

– Najbardziej zainteresował mnie szlak drewnianej architektury sakralnej i polichromii. Zresztą w każdej mojej książce podróżniczej po Polsce ten temat zajmuje sporo miejsca. W najbliższym czasie wybieram się na Śląsk właśnie tropem zabytków drewnianych. Mam w planach odwiedzić również Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu i już się na to cieszę.

– Dla wielu osób, również z mojego pokolenia, jest Pani nierozerwalnie kojarzona z telewizyjnymi programami z serii „Pieprz i wanilia” realizowanymi wspólnie z Tonym Halikiem. Program ten był na antenie telewizyjnej przez ponad dwadzieścia lat i liczył ponad trzysta odcinków.

– I ponoć oglądało go w porywach ponad 18 milionów widzów, co jednak wydaje mi się mało prawdopodobne (śmiech).

– To tylko dowodzi zainteresowania Państwa programami. Na czym polegał ich fenomen?

– Ludzie najwyraźniej tego potrzebowali. Byli ciekawi świata, a on był wówczas dla nich zamknięty. Wspólnie z Tonym to okno na świat otwieraliśmy. Poza tym starałam się, żeby w tych programach  zawarta była jakaś wiedza. Nie tylko anegdoty i dowcipy z naszych wypraw, ale żeby ludzie mogli się czegoś konkretnego dowiedzieć o świecie, w którym żyją, a który był dla nich tak niedostępny.

– Skąd pomysł na formułę programu łączącą prezentację filmów z dyskusją.

– Na pomysł wpadł mój mąż, który miał taki program już w Stanach Zjednoczonych. Tematy poszczególnych odcinków ustalaliśmy wspólnie. Tony’ego bardziej interesowało to, co się rusza, czyli przykładowo Indianie i zwierzęta. A mnie, to co stoi, czyli zabytki i przyroda. Ważne, że dawaliśmy sobie wolność w tworzeniu i tak samo w życiu. Dzięki temu mogłam chociażby sama jeździć w Bieszczady, które do dziś uważam za najpiękniejsze góry świata.

– Państwa rozmowę urozmaicały prezentacje pamiątek z poszczególnych wypraw.

– To prawda, przy czym, to nie były przypadkowe pamiątki, których pełno w różnych miejscach turystycznych, ale wartościowe artefakty z całego świata, które stały się zalążkiem Muzeum Tony’ego Halika w Toruniu. Zawsze starałam się, aby przywozić z wypraw autentyczne eksponaty, takie jak biżuteria czy oryginalne stroje, zwłaszcza z Ameryki Łacińskiej. Jest również sporo cennych eksponatów przedkolumbijskich, które teraz byłyby niemożliwe do zdobycia. Dzisiaj wypełniają one dwie toruńskie kamienice, a mam poczucie, że przydałaby się i trzecia. Cieszę się, że po śmierci Tony’ego mogłam je podarować i pokazać naszym widzom w jego rodzinnym mieście.

– Tym bardziej, że mamy w dzisiejszych czasach do czynienia z dynamiczną zmianą kultur i ich globalizacją. Czy to bardziej zagrożenie czy szansa?

– I jedno i drugie. Z jednej strony globalizacja ułatwia życie ludziom żyjącym często w odległych rejonach świata, bo na przykład mają dostęp do dróg i ubrań. Z drugiej strony, jaka szkoda, że pewne autentyczne zwyczaje, stroje i obyczaje odchodzą w zapomnienie i zmienia się tradycja. Oby trwała ona jak najdłużej.

– Niedawno ukończyła Pani 85 rok życia. Pani przyjazd do Opola będzie zatem okazją do świętowania tego pięknego Jubileuszu. Czego możemy Pani życzyć z okazji urodzin?

– W ostatnim czasie z  uwagi na pandemię kilka moich wypraw zostało odwołanych, ale myślę, że jeszcze będę krążyć po świecie. Mam przecież w planach kolejne książki i albumy. A tymczasem jeżdżę i pogłębiam swoją świadomość i wiedzę o Polsce. Do Waszego miasta przyjadę z prawdziwą przyjemnością, bo bardzo lubię Opole.

Rozmawiał Łukasz Śmierciak

Wystawę "Uśmiech Świata" można oglądać do 26 maja (piątek) w plenerowej Galerii NA PŁOCIE, czyli na ogrodzeniu parku MDK przy ul. Strzelców Bytomskich 1.
Na spotkanie z podróżniczką zapraszamy na Plac Wolności przed Miejską Biblioteką Publiczną w Opolu w dniu 21 maja o godzinie 17.00.
 

Wywiad ukazał się w majowym wydaniu magazynu "Opole i Kropka": www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/czytaj-majowy-magazyn-opole-i-kropka

 

 

Dane kontaktowe
Urząd Miasta Opola
ul. Rynek 1A
45-015 Opole
77 45 11 800
urzad [at] um.opole.pl
Lokalizacja