Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Biznes

Made in Opole: Kawałek świata w pucharze

Fot. Columbex

Co mają wspólnego gołębie z pucharami wręczanymi podczas imprez sportowych? O tym, w cyklu "Made in Opole" opowiedział nam Marcin Koźlik, właściciel firmy Columbex, która od lat produkuje w Opolu puchary, statuetki i medale.

Marcin Koźlik

 

– Można powiedzieć, że Columbex to opolska firma rodzinna z długoletnim stażem?

– W zasadzie wszystko się zgadza. Firma powstała w 1991 roku, czyli istnieje na rynku ponad 30 lat. Od początku działała w Opolu, bo nasza rodzina stąd pochodzi. A dokładnie rodzina mojej mamy. Po ślubie rodzice postanowili tutaj zamieszkać, a z czasem założyć firmę i ją tutaj prowadzić. Więc jest rodzinna, bo teraz ja z żoną prowadzimy interes.

– Intrygujące są jednak te gołębie. Proszę wyjaśnić co mają wspólnego z waszą działalnością.

– Powodem założenia firmy było hobby i pasja mojego taty, Jerzego Koźlika, a mianowicie hodowla gołębi pocztowych. Chciał otworzyć pierwszy w Polsce sklep z artykułami potrzebnymi do prowadzenia hodowli gołębi. Jak postanowił, tak zrobił. Początkowo „sklepem” był kawałek przydomowego garażu. Następnie, wraz ze zwiększonym zapotrzebowaniem i koniecznością powiększenia asortymentu, cały garaż został przemianowany na sklep. W tym czasie, z racji prowadzonej działalności, tato zaczął często wyjeżdżać do Niemiec, Belgii, Holandii na różnego rodzaju targi i wystawy gołębiowe. Widząc, jakie nagrody są wręczane zwycięzcom, postanowił poszerzyć asortyment o piękne puchary dla zwycięzców lotów gołębi w Polsce. Po kilku latach, na miejscu garażu powstał dwukondygnacyjny sklep. Na parterze z artykułami do prowadzenia hodowli gołębi pocztowych, a na piętrze z pucharami, medalami, trofeami, już nie tylko dla gołębi, ale dla wszystkich innych dyscyplin sportowych.

– I to wszystko w jednej firmie?

– W tym momencie są niejako dwa Columbex’y: jeden z artykułami dla gołębi pocztowych, drugi, nazwany Columbex-Sport, z pucharami, medalami, dyplomami, trofeami, statuetkami odlewanymi, statuetkami szklanymi, ale nie tylko. Firma produkuje i konfekcjonuje także nagrody biznesowe, upominki jubileuszowe, prezenty ślubne, podziękowania i wiele, wiele innych. Dzięki rozbudowanemu parkowi maszynowemu, wszystkie zdobienia, nadruki, grawery wykonujemy na miejscu.

– To bardzo szerokie spektrum działania.

– Nagrody, które tworzymy przeznaczone są dla zwycięzców wszystkich dyscyplin sportowych i na wszystkie okazje coś upamiętniające. Jednakże jesteśmy otwarci na nowe wyzwania i realizujemy też projekty z zakresu branży reklamowej: banery, rollup’y, tablice reklamowe oraz z zakresu branży eventowej: ścianki wystawiennicze, pomoc przy przygotowaniu różnych wydarzeń.

– Dokąd docieracie z waszymi produktami?

– Jeśli chodzi o zasięg terytorialny naszej firmy, to oczywiście jest to przede wszystkim Opole i województwo opolskie, ale z roku na rok poszerzamy sieć naszych wpływów. Obecnie mamy klientów w całej Polsce, chociaż nie tylko. Współpracujemy z odbiorcami z Czech, Słowacji, Niemiec, Szwecji, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Hiszpanii i Portugalii. Grono naszych klientów jest bardzo zróżnicowane. W dużej mierze są to odbiorcy indywidualni, ale nie tylko. Zaopatrujemy w nasze produkty liczne kluby i organizacje sportowe, różnego rodzaju związki, stowarzyszenia oraz drużyny.

– Musicie się czymś wyróżniać, skoro tak długo działacie z powodzeniem na rynku.

– Wyróżniamy się tym, że sami tworzymy wszystkie wzory pucharowe z elementów kupionych w różnych miejscach świata. Dzięki temu mamy ogromne możliwości budowania nowych wzorów lub przebudowywania starych, zmieniania ich w razie potrzeb. Ciekawostką jest to, że większość osób nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo multinarodowy jest puchar wyprodukowany u nas. W bazy marmurowe do pucharów zaopatrujemy się bowiem we Włoszech i Hiszpanii, nogi i inne elementy plastikowe zakupujemy w Holandii, Chinach i Malezji. Kielichy i pokrywki metalowe pochodzą z Włoch lub z Chin. Jednym słowem, trzymając w ręce puchar, trzymamy kawałek świata. Dodatkowo jesteśmy w stanie dopasować się do każdego klienta i wręcz zbudować puchar zgodny z jego wizją czy też życzeniem. Doświadczenie, jakie posiadamy pozwala nam na kompleksową obsługę imprez sportowych, nie tylko w zakresie pucharów, medali czy nagród. Coraz częściej obsługujemy imprezy w zakresie banerów, rollup-ów, plakatów, zaproszeń, identyfikatorów, ścianek wystawienniczych itp.

– To daje wam dużą wolność i elastyczność w prowadzeniu działalności.

– Tak, dzięki temu, że w zasadzie wszystko robimy sami, możemy błyskawicznie reagować i naprawiać niedociągnięcia czy też wpadki. Nie tak dawno musiałem w niedzielę ściągać na szybko ludzi do firmy, bo organizator imprezy nie przewidział miejsc ex eaquo i na koniec zabrakło mu kilku pucharów. Oczywiście naprawiliśmy to niedociągnięcie i wszystko dobrze się skończyło.
Mamy też wspaniałych grafików w naszym zespole, którzy cały czas się szkolą, śledzą najnowsze trendy i tworzą niespotykane projekty i wizualizacje, które następnie wcielają w życie pozostałe, wspaniałe osoby z naszego zespołu.

– Czy to tylko praca, czy coś więcej?

– Dla mnie osobiście nigdy nie była to tylko praca. To było, i nadal jest, sam nie wiem, jak to nazwać, wyzwanie? Coś co sprawia, że jak rano się budzę, to często zastanawiam się co dzisiaj przyniesie mi dzień w moim „nudnym biurze”. Cała radość z prowadzenia firmy i pracy w niej wynika z faktu, że każdy dzień jest inny, co rusz trzeba znajdować rozwiązania innych problemów.

Dużą wartością dodaną są częste wyjazdy zagraniczne, a przede wszystkim możliwość pracowania z moją wspaniałą żoną Niną, która jest też moim zastępcą. Nina, z racji swojego wykształcenia, a co za tym idzie perfekcyjnej znajomości języka angielskiego, jest odpowiedzialna przede wszystkim za kontakty z naszymi kontrahentami zagranicznymi. Dodatkowo praca w Columbex’ie daje możliwość spotykania mnóstwa wspaniałych i różnych ludzi. Zdecydowanie się tam nie nudzimy.

 

Rozmawiała Aleksandra Śmierzyńska

Zdjęcia: archiwum prywatne

 

Rozmowa ukazała sie w kwietniowym wydaniu magazynu "Opole i Kropka": www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/siegnij-po-kwietniowy-numer-opole-i-kropka

 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja