Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Kultura

Organy Filharmonii Opolskiej znów cieszą melomanów (Wywiad)

Osoba siedząca przy organach

Po wielu latach melomani, ale też społecznicy zaangażowani niegdyś w budowę największego, koncertowego instrumentu Opolszczyzny, mogą znów cieszyć się w pełni potęgą i bogactwem brzmienia organów Filharmonii Opolskiej im. Józefa Elsnera. Radość tę podziela również dyrektor instytucji, Przemysław Neumann.

– Do niedawna cykl Strefa gwiazd oznaczał wyróżnienie koncertów z udziałem wybitnych wirtuozów i dyrygentów. Czy tym razem gwiazdą sezonu w Filharmonii Opolskiej będą… organy?
– Tak! Rzeczywiście w poprzednich sezonach zjeżdżali do Opola znakomici goście, w tym sezonie również takich artystów z górnej półki pojawi się sporo, m.in. kolejny swój jubileusz będzie świętował w Opolu maestro Antoni Wit. Natomiast faktycznie, dzięki dotacji celowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego dostaliśmy środki na gruntowny remont naszych organów w sali koncertowej, który odbył się w miesiącach letnich tego roku, a 29 września, podczas inauguracji 72. Sezonu Artystycznego (gdzie wykonaliśmy m.in.
III Symfonię Organową C. Saint-Saënsa) instrument mógł na nowo, w pełni zabrzmieć. Przez cały sezon będą się także odbywały recitale z udziałem fantastycznych organistów, którzy pokażą ten instrument, już w solowym wydaniu.

– Czy recitale, zaplanowane w ramach cyklu „Organy w samo południe”, to nawiązanie do historii instrumentu?
– Tak, choć prawda jest taka, że te organy mają znacznie dłuższą historię, niż mogłaby na to wskazywać inauguracja z 1996 roku, kiedy to faktycznie zabrzmiały po raz pierwszy. Pierwsze pomysły zbudowania organów koncertowych pojawiły się już w latach 70. XX wieku, kiedy to Filharmonia zyskała niezależny budynek. Zamówienie na organy złożono w 1979 roku, w znanej, niemieckiej firmie Sauer, ale jego realizacja zajęła rok. Sprowadzenie do Opola sześćdziesięciotonowej przesyłki też nie było równoznaczne z natychmiastową budową instrumentu, zwłaszcza że sala koncertowa, w której docelowo organy miały stanąć, została oddana do użytku dopiero w 1990 roku. W tym czasie poszczególne elementy instrumentu, porozkładane po zapleczu, piwnicach i magazynach (narażone też na skutki uboczne długiego remontu budynku!), czekały na lepsze czasy. Dodatkowo nie było też środków, żeby te organy złożyć – po tak długim czasie od zakupu, wszelkie gwarancje niwelujące takie koszty zwyczajnie wygasły. Dopiero w 1994 roku z inicjatywy Urszuli Spyrkowej zawiązał się Społeczny Komitet Budowy Organów i ruszyła zbiórka pieniędzy. Właśnie dzięki uporowi i zaangażowaniu tych melomanów-społeczników oraz wsparciu osób nabywających cegiełki (symboliczne akty własności piszczałek), udało się zebrać znaczne fundusze do budowy instrumentu. Oczywiście cała historia jest znacznie dłuższa i bardziej zawiła; później instrument też miał swoje lepsze i gorsze momenty. Niestety remonty i rozbudowy korzystne dla instytucji i melomanów nie służyły samym organom, podobnie jak skutki powodzi w 1997 roku. Wbrew pozorom organy są bardzo wrażliwym i delikatnym „stworzeniem” i trzeba bardzo o nie dbać. Lubią stałą temperaturę, stałą wilgotność. A przez to, że właściwe warunki nie mogły być zachowane, to ten instrument bardzo podupadł.

Orkiestra Filharmonii Opolskiej

– Ale przecież w ostatnich latach był w użytku, choćby podczas prezentacji czarno-białego filmu niemego z improwizowaną przez Karola Mossakowskiego ścieżką dźwiękową…
– Faktycznie instrument był wykorzystywany, ale coraz rzadziej. A w ostatnim czasie po prostu już nie nadawał się do użytku, zwłaszcza do użytku koncertowego razem z orkiestrą, dlatego że po prostu nie trzymał stroju. Nie był w stanie intonować dobrze na tyle, żeby z orkiestrą czy nawet mniejszym zespołem móc harmonijnie współbrzmieć. Użycie większej ilości głosów powodowało, że organy najzwyczajniej w świecie brzmiały fałszywie. Wiele do życzenia pozostawiał również ich stan techniczny: część piszczałek była uszkodzona, pozapadały się pod własnym ciężarem, poprzewracały się na inne piszczałki, a niektóre z głosów już w ogóle nie działały. Stąd decyzja o gruntownym remoncie i teraz instrument jest jak nowy. Bardzo się cieszę, że te środki udało się pozyskać, że renowacja przebiegła pomyślnie i tym samym instrument ma kolejne życie przed sobą!

– A nawet, niczym w westernie, w samo południe, wraca do gry – w pełni swoich możliwości!
– I o to chodziło: żeby melomani mogli swobodnie korzystać z kolejnej oferty Filharmonii Opolskiej, obok koncertów symfonicznych, kameralnych, rodzinnych, czy tych organizowanych na scenie klubowej. Trzeba też podkreślić, że nie wszystkie filharmonie w Polsce dysponują organami, więc tym bardziej: skoro mamy organy – i to świetne – to należy z nich korzystać. Organy koncertowe, w akustyce filharmonicznej, dają też zupełnie inne możliwości niż instrumenty spotykane w świątyniach. Bardzo się cieszę, że za sprawą wybitnych muzyków-solistów nasze organy zabrzmią w tym sezonie w pełnej krasie i nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić serdecznie na wszystkie koncerty!

Szczegółowy repertuar: https://filharmonia.opole.pl/

Rozmawiała: Małgorzata Ślusarczyk
Zdjęcia: Michał Grocholski

Wywiad ukazał się w listopadowym wydaniu magazynu "Opole i Kropka": www.opole.pl/dla-mieszkanca/aktualnosc/listopadowe-wydanie-magazynu-opole-i-kropka-juz-dostepne-0

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja