Fotografia jest wszędzie. Wystawa o fotografii dla dzieci w GSW
Używają jej artyści, dziennikarze, lekarze, architekci, badacze kosmosu i morskich głębin, nauczyciele, policjanci, podróżnicy. A my wszyscy codziennie opowiadamy sobie za pomocą fotografii o zwykłych zdarzeniach i dokumentujemy najważniejsze dla nas chwile. Dziś nie wyobrażamy sobie bez niej życia. Ale co by było, gdyby fotografia nie została wynaleziona?
Na to pytanie próbowały znaleźć odpowiedź trzy kobiety - Katarzyna Sagatowska, Monika Szewczyk-Wittek i Marta Szymańska – kuratorki pierwszej w Polsce wystawy o fotografii dla dzieci, która od soboty 7 grudnia zagości w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu.
Wystawa skierowana jest przede wszystkim do dzieci z grupy wiekowej 6 - 12 lat, ale organizatorzy zapraszają na nią widzów w każdym wieku.
Ekspozycja jest pomyślana jako wystawa przygodowa, a jej podtytuł brzmi: „Czego nie wiedzielibyśmy bez fotografii”. Jest podzielona na trzy rozdziały, które zachęcają widzów do interakcji.
- Zależało nam na tym, aby odbiorcy nie tylko patrzyli na zdjęcia i zapoznali się z tekstami, ale uczestniczyli w niej interaktywnie – wyjaśnia Katarzyna Sagatowska. – Znajdą tam między innymi zagadki, zadania do wykonania. Jest również czytelnia, gdzie można przejrzeć różne książki z fotografiami. Chodzi o to, aby to była przyjemność przyjścia do galerii i przeżycia przygody rozumianej jako podróż w czasie i przestrzeni.
Kuratorki pokazują jak wyglądała fotografia od XIX wieku do dziś. Zapraszają też widzów, żeby odwiedzili odległe miejsca na świecie, a nawet zajrzeli na księżyc.
Historie opowiadane podczas wystawy są przedstawiane za pomocą różnego rodzaju fotografii – i cyfrowej i analogowej. Pokazane są prace artystów i amatorskie fotografie z archiwów rodzinnych oraz fotografia naukowa.
- Chciałyśmy dać oddech od świata cyfrowego, w którym wszyscy żyjemy, aby można było czegoś dotknąć, przesunąć, zajrzeć w wizjerek i zobaczyć zupełnie inną rzeczywistość. Zależy nam, żeby ta przygoda była mądra, aby przy okazji dzieci i ich dorośli opiekunowie mogli się zastanowić nad tym, jak zmienił się świat dzięki fotografii i jak jest ona ważna. Bo dzięki niej możemy odwiedzić odległe miejsca, spojrzeć w oczy owadów, zobaczyć jak zmienia się w czasie nasza rzeczywistość. Jest też dużo treści edukacyjnych, nie podanych wprost, na przykład jak zadbać o planetę, jak działalność człowieka wpływa na nasze otoczenie. Mamy zdjęcia lodowca z roku 1917 i z 2005 roku, na których widzimy jak lodowiec się zmienia i rozpuszcza. Fotografia to taki wehikuł w czasie i przestrzeni – odkrywa Sagatowska.
Wystawa pokazuje dzieciom, jak bardzo różnorodny jest świat, a więc uczy tolerancji. Widzowie odkryją, jak dzieci z różnych części świata bawią się, jaki mają kolor skóry, jak się ubierały kilkadziesiąt lat temu.
W Opolu zostanie rozbudowana o warsztatowy aneks pozwalający zainspirować się historycznymi fotografiami miasta do tworzenia własnych pomysłów na jego przyszłość.
Fotografia jest wszędzie: 7.12.2024–16.02.2025
Galeria Sztuki Współczesnej w Opolu
pl. Teatralny 12
galeriaopole.pl
@gswopole
Opracowała: Aleksandra Śmierzyńska
