Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Komunikaty
Miasto
Kultura

Dawid Tyszkowski, czyli muzyczne odkrycie roku (Wywiad)

Dawid Tyszkowski. Zdjęcia: Bartosz Mieloch

Młody, zdolny i na dodatek z Opolszczyzny – takie połączenie musi oznaczać sukces. Tuż przed piątkowym koncertem w NCPP (05.12) i już po otrzymaniu nagrody w kulturze, rozmawialiśmy z Dawidem Tyszkowskim, piosenkarzem, autorem tekstów i kompozytorem.

 Dawid Tyszkowski. Zdjęcia: Bartosz Mieloch

 

– Otrzymałeś z rąk prezydenta Opola nagrodę za debiut kulturalny roku. Czy czujesz się jeszcze debiutantem czy jest to raczej etap, który uważasz już za zamknięty?
– Myślę, że charakter debiutanta będzie we mnie żywy jeszcze przez jakiś czas. Definicja mówi, że w ten sposób może tytułować się artysta, który w danym roku wydał swoje pierwsze dzieło, jednak ja czuję, że ma to też jakiś związek z doświadczeniem, którego nabiera się przez lata. Nadal jestem bardzo młody i codziennie poznaję nowe znaczenia sztuki, czuję się debiutantem. 

– Dokładnie rok temu wyszła twoja debiutancka płyta "Mój kot zaginął i już raczej nie wróci". Jak z dzisiejszej perspektywy wspominasz tamten moment? Jakie wtedy towarzyszyły ci emocje i myśli, jakie miałeś oczekiwania i czy one się spełniły? 
– Dzień premiery kojarzy mi się głównie z niepewnością i stresem. Wiedziałem, że zrobiłem album, który nie ma w sobie za wiele radiowego potencjału. To nie była nośna i przystępna muzyka, więc martwiłem się o przyszłość. Okazało się, że życie, jak zwykle, napisało swój własny scenariusz. Album został doceniony przez fanów i krytyków, dostał kilka miłych nominacji i nagród. Mimo, że tak jak zakładałem, stacje radiowe nie były szczególnie zainteresowane moimi piosenkami, to udało mi się zbudować wokół siebie społeczność, która wypełniła sale po brzegi podczas naszych tras koncertowych. 

– Jaka była twoja droga do tego pierwszego albumu? Czy młody artysta w dzisiejszych czasach musi się bardzo natrudzić, aby dojść do tego momentu? Na ile jest to wynikiem szczęścia, a na ile umiejętności czy samozaparcia? 
– W pracy artystycznej, koncepcyjnej najbardziej pomógł mi mój ówczesny producent, Piotr Madej (Patrick The Pan). W moim przypadku proces twórczy opiera się w dużej części na słuchaniu nowej muzyki, na poszukiwaniu inspiracji i obserwowaniu świata i to właśnie Piotr jest osobą, która pokazała mi wielu artystów, którzy inspirują mnie do dziś. Przykładowo: Youth Lagoon, Thom Yorke, MGMT, Alt-J. Praca nad albumem trwała około rok i był to piękny, ale też wyczerpujący proces. Początki to zawsze świetna zabawa – poszukiwanie konceptu, pisanie piosenek. Najgorsze są prace wykończeniowe, bo im bliżej finalnego efektu jesteś, tym decyzje stają się bardziej ostateczne, a tym samym cięższe do podjęcia. Jeśli chodzi o szczęście to miałem go całe mnóstwo. Jest naprawdę wielu bardziej utalentowanych artystów ode mnie, o których większość z nas nigdy nie usłyszy, więc nie pokusiłbym się o stwierdzenie, że to kwestia talentu czy umiejętności. Raczej dużo przypadku i samozaparcia. Wybić się jest coraz trudniej, bo dziś każdy z nas ma w kieszeni narzędzie do promocji i wydawania swojej muzyki, ale przepis na sukces nadal pozostaje tajemnicą. 

– Twój album nazywasz koncepcyjnym. Co to takiego i jak się to przejawia u ciebie?
– Koncepcyjność to dla mnie w pewnym sensie synonim spójności i przyczynowo skutkowości. Album opowiada historię konkretnego bohatera. Słuchacz poznaje jego przemyślenia i obserwuje przemianę. Historia ta ma swój początek, rozwinięcie i zakończenie. Dla mnie tworzenie albumu jest trochę jak pisanie książki czy scenariusza filmowego. 

– Sam piszesz teksty swoich piosenek, komponujesz również muzykę. Czy to oznacza, że jesteś samowystarczalnym artystą, czy dajesz jednak przestrzeń dla innych, aby mieli udział w tworzeniu twojego dzieła?
– Czuję się do pewnego stopnia samowystarczalnym artystą, jednak jestem też przekonany, że zamknięcie się na współpracę z innymi artystami w moim przypadku spowodowałby obrzydliwą nudę. Tak jak wspominałem wcześniej, większość mojego procesu twórczego opiera się na obserwacji. Potrzebuję ludzi dookoła siebie, którzy mnie inspirują, żeby przekraczać swoje granice. Aktualnie jestem w trakcie prac nad nowym albumem, do którego zaprosiłem Kamila Patera i Jakuba Staruszkiewicza. Panowie mają ogromne doświadczenie w graniu muzyki na żywo i otworzyło to przede mną zupełnie nowe ścieżki, których sam nigdy bym nie odkrył. Więc absolutnie nie chce zamykać się na współpracę z innymi. 

– Byłeś gościem m.in Artura Rojka, także podczas koncertu w ramach Dni Opola – czy takie wydarzenia to przyjemny dodatek do Twojej działalności, czy może dzieje się czasem coś więcej, coś co zabierasz ze sobą?
– Występy gościnne to dla mnie wielkie wyróżnienie. Bardzo jest mi miło, że mogę dzielić scenę z artystami, którzy jeszcze przed chwilą wydawali mi się absolutne nieosiągalni. Wspólny wykon z Arturem na pewno zapamiętam na długo.

– Mówisz o sobie, że jesteś bardzo wrażliwy. Jak radzisz sobie zatem w twardym świecie show-businessu ? Masz na to jakąś swoją metodę? 
– Niestety nie kłamałem mówiąc, że jestem wrażliwy. Nie znalazłem jeszcze metody i nie zawsze sobie z tym wszystkim radzę. Presja jest ogromna i czasem potrafi przygnieść.

– Przyjeżdżasz do Opola w ramach trasy „Już raczej nie wróci tour”, gdzie zagrasz koncert w Narodowym Centrum Polskiej Piosenki. Czy to miejsce wywołuje w tobie jakieś emocje lub skojarzenia? 
– Bardzo się cieszę! Jako były student Uniwersytetu Opolskiego mam same miłe skojarzenia z tym miejscem. Pracując w radiu Sygnały chodziłem tam na koncerty i przeprowadzałem wywiady z artystami, którzy dzisiaj są moimi znajomymi, więc będzie to dla mnie symboliczny wieczór. 

– Gdzie czujesz się lepiej: na scenie wśród energii tłumu, gdzie prezentujesz swoje dzieła czy w studiu, gdzie je tworzysz? 
– Jeszcze do niedawna powiedziałbym, że zdecydowanie wolę przebywać w studiu, ale podczas trasy “Już raczej nie wróci” zacząłem czuć się równie dobrze na scenie. Mam wokół siebie wspaniałych ludzi i uwielbiam grać z nimi na żywo. Mój zespół w składzie: Ignacy Matuszewski (syntezatory), Wawrzyniec Topa (Bas), Patryk Zieliniewicz (gitara elektryczna), Maciej Hubczak (perkusja) oraz ekipa z Otako Media (realizacja) to ludzie, dzięki którym poznałem, jak piękna może być interpretacja muzyki na żywo.

– Jakie są twoje najbliższe plany? 
– Moje najbliższe plany to nowy album, nowa historia. Nie mogę się już doczekać aż będę mógł opowiedzieć na ten temat więcej, to już za moment.

– Dziękuję za rozmowę.

Bilety na koncert Dawida Tyszkowskiego dostępne na stronie: https://ncpp.opole.pl/kup-bilet/dawid-tyszkowski_973.html

 

Rozmawiała: Aleksandra Śmierzyńska
Zdjęcia: Bartosz Mieloch
 

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja