Koperta ze znakiem małpki.

urzadatum [dot] opole [dot] pl

Strona z projektami dofinansowanych z funduszy europejskich realizowane przez Miasto Opole
Strona z informacją o projektach dofinansowanych ze środków budżetu państwa
Strona główna elektronicznej platformy usług administracji publicznej
Strona Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Opole
udostępniony zestaw kanałów informacyjnych RSS strony www.opole.pl
Tłumacz języka migowego
tekst łatwy do odczytania ETR
Miasto
Biznes

Biała krufka. Nowy lokal na mapie Opola (wywiad)

Zdjecie szyldu restauracji

Kawiarnia, piekarnia i cukiernia. Te trzy funkcje łączy działający od niespełna miesiąca nowy lokal, który mieści się na ulicy Ozimskiej 77, niedaleko Centrum Usług Publicznych. Z Olgą Wójcik – współwłaścicielką oraz Pawłem Siwkiem – szefem kuchni rozmawiamy o tym, czym lokal się wyróżnia na tle innych restauracji na kulinarnej mapie Opola.

Zdjecie wnętrza kawiarni

– Skąd oryginalna nazwa lokalu?
– Olga Wójcik:
Nazwę restauracji wymyśliły nasze dzieci, które podczas lockdownu, bawiąc się przyszły do mnie i mojego męża z gotową propozycją nazwy dla  tego miejsca oraz rysunkiem krówki, która stała się logotypem dla tej przestrzeni. Postanowiliśmy zostawić dziecięcą oryginalną pisownię „Białej Krufki” i urokliwy logotyp, który wita gości od samego wejścia.

– Skąd wziął się sam pomysł na stworzenie miejsca, które łączy kilka funkcji jednocześnie?
– Paweł Siwek:
W branży gastronomicznej trendem, który powrócił do łask jest jedzenie śniadań na mieście. W naszej lokalizacji nie było do tej pory takiej możliwości, aby napić się lub zabrać ze sobą  do pracy dobrą kawę, kupić codziennie wysokiej jakości świeże pieczywo, czy zjeść smaczną jajecznicę.

– OW: To miejsce, które powstało w efekcie pracy zespołowej wielu osób oraz z ogromnej miłości do zdrowego, naturalnego pieczywa, którą wyznaje nasz szef kuchni, Paweł.
– Jednym słowem to Wasz znak rozpoznawczy. Jak powstaje dobry chleb i z czego jest Pan najbardziej dumny?
– PS: Przede wszystkim pieczemy chleby, które zachowują długo świeżość. Robimy to codziennie, przez siedem dni w tygodniu. Mój popisowy numer to chleb maślankowy. Cieszy się największym powodzeniem i mi osobiście smakuje najbardziej. Mąkę do wypieków kupujemy lokalnie, z rodzinnego młyna w Uszycach.

Jedzenie

– Jak dużo pracy wymaga przygotowanie takiego wypieku?
– PS: U nas można przyjść rano i zobaczyć cały proces powstawania pieczywa i dosłownie patrzeć nam na ręce. Generalnie, żeby nasz chleb był smaczniejszy robimy ciasto dobę wcześniej. Chowamy do lodówki i ono powoli dojrzewa. Z kolei cała technologia chlebów na zakwasie zajmuje nam około trzech dni. Pracę w piekarni zaczynamy przed godziną czwartą. Wyciągamy ciasto, które porcjujemy, formujemy w kulki, następnie układamy w bochenki i wkładamy je do koszyków. Ciasto rośnie od półtorej do dwóch godzin i wtedy pieczemy, tak żeby nasi klienci dostali rano świeży chlebek.

– Co poza pieczywem można u Was zjeść?
– PS:
Mamy w swojej ofercie kanapki i klasyczne śniadania, które serwujemy do południa. Oczywiście nie wykluczamy wydłużenia tego czasu w weekendy, kiedy wszyscy lubimy pospać. Jesteśmy też jedynym lokalem w Opolu, który serwuje pełne angielskie śniadanie. Proponujemy naszym gościom desery (tiramisu, sernik, brownie, szarlotkę, bezę z kremem migdałowym i deser firmowy: białą krówkę) oraz jesteśmy na etapie budowania oferty obiadowej, na razie są to pierogi i klasyczny schabowy z mizerią i ziemniakami. Natomiast w niedalekiej przyszłości będziemy rozwijać menu i będzie codziennie coś nowego. Obiecuję, że nie popadniemy w rutynę (śmiech).
– OW: Zawsze mamy także do zaoferowania dla naszych gości ciepłą zupę. Codziennie jest inna. Dzisiaj jest na przykład krem z cukinii, wczoraj był krem pomidorowy, a jeszcze wcześniej była zupa kukurydziana.

Mężczyzna trzymający chleb

– Uwagę tego miejsca przykuwa piękny design, który tworzy przyjazną i przytulną atmosferę. Opowiedzmy coś o nim.
– OW:
Nazwa Biała krufka przywoływała w nas skojarzenia z dobrym barem mlecznym. Inspirowaliśmy się amerykańskimi kolorami lat 50 – tych i 60 – tych, kiedy królowały pastelowe barwy. Kolory różowy i miętowy są bardzo przyjemne i nie są też w żaden sposób jednoznacznie męskie, czy damskie. Dzięki temu jest u nas ciepło i przyjemnie i taki też był nasz zamysł.

– Dlaczego warto tu przyjść?
– PS:
Przyjdźcie spróbować dobry chleb! Jesteśmy przyzwyczajeni do jednego rodzaju  chleba i jednej piekarni. Myślę, że warto czasami zrobić wyjątek i spróbować czegoś nowego. W dobie przetworzonej żywności bardzo trudno znaleźć wysokogatunkowe pieczywo. Na pewno rozszerzając menu będziemy bazować na lokalnych produktach rozwijając kartę i proponując naszym gościom coraz większy wybór dań sezonowych.

Rozmawiała: Katarzyna Herwy
Zdjęcia: Katarzyna Młynarczyk

Dane kontaktowe
Wydział Promocji
ul. Szpitalna 3b-5-7
45-010 Opole
bp [at] um.opole.pl
Lokalizacja