[0]
Na Górę Świętej Anny
Długa i piękna trasa prowadząca do jednego z najchętniej odwiedzanych miejsc na Opolszczyźnie. Trasę można przejechać w jeden dzień lub zostać na noc na Górze św. Anny, gdzie bez problemu znajdziecie nocleg w tamtejszych pensjonatach, agroturystykach lub Domu Pielgrzyma. Góra św. Anny to najwyższe wzniesienie w masywie Chełma (408 m), a także przepięknie położona wieś. Jej okolice obfitują w atrakcje, których nie zabraknie nawet na kilkudniowy pobyt. Liczne szlaki piesze i rowerowe, 5 rezerwatów przyrody, niezwykłe Sanktuarium św. Anny z ponad trzydziestoma rozrzuconymi po lesie kapliczkami, amfiteatr z czasów hitlerowskich Niemiec czy letni tor saneczkowy – wszystko to przyciąga wielu turystów z całej Polski.
Szczegółowa mapa trasy:
Długość / rodzaj trasy: 74,8 km / trudna
Czas przejazdu: ok. 5,0 – 6,0 h (Plik gpx w załączniku)
Wycieczkę rozpoczynamy na placu Olgi „Kory” Sipowicz, przed stacją kolejową i Centrum Przesiadkowym Opole Główne. Kierujemy się na zachód, ulicą Korfantego. Dojeżdżamy do mostu na Kanale Młynówka, przy którym skręcamy w lewo, na bulwar spacerowo-rowerowy biegnący wzdłuż kanału. Po chwili mijamy śluzę na Kanale Młynówka i dalej ścieżką rowerową wzdłuż Odry zmierzamy nad Kamionkę Bolko. Przejeżdżamy wzdłuż zachodniego brzegu kamionki, a gdy ścieżka rowerowa skręca w lewo, skręcamy łagodnie w prawo, na wąską polną ścieżkę. Mijamy niewielki staw i podjeżdżamy lekko pod górę, dojeżdżając do asfaltowej ul. Podmiejskiej. Skręcamy w prawo i jedziemy najpierw drogą asfaltową, a później drogą z płyt betonowych, która przez pola prowadzi nas do dzielnicy Groszowice.
W Groszowicach jedziemy ul. Jana Augustyna aż do kościoła, przy którym skręcamy w prawo, w ul. Buhla. Dalej jedziemy prosto ul. Księdza Franciszka Rudzkiego, która dociera do skrzyżowania z główną ul. Oświęcimską. Jedziemy dalej prosto, ul. Dunikowskiego, która wyprowadza nas na pola. Docieramy nią do jeziorek w Grotowicach powstałych w wyrobiskach po kopalni piasku. Za pierwszym z nich jedziemy prosto ok. 700 m i skręcamy łagodnie w prawo. Na następnym leśnym skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Kilometr dalej docieramy do Szlaku św. Jakuba (Via Regia), gdzie skręcamy w prawo. Szlak poznamy charakterystycznych tabliczkach z muszelką znajdujących się na dużych głazach. Biegnie tędy również niebieski szlak rowerowy.
Wygodna, leśna droga prowadzi cały czas prosto. Miłośnicy przyrody chętnie skorzystają ze stojących przy drodze ambon do obserwacji zwierzyny leśnej. Już na początku Szlaku św. Jakuba mijamy duże skrzyżowanie, przy którym znajdują się ławeczki ze stolikiem, gdzie możemy chwilę odpocząć. Tuż obok stoi głaz - pomnik leśniczego Hugo von Ehrensteina. Mylnie uważa się, że pomnik poświęcony jest leśniczemu zabitemu przez kłusownika. Tymczasem postawiono go nadleśniczemu lasów pruskich za zasługi we wprowadzaniu nowoczesnej gospodarki leśnej, za co został odznaczony orderem korony.
Kiedy skończy się las, jedziemy cały czas prosto, przez wioskę Kosorowice. Dalej poruszamy się asfaltową drogą. Około 2 km za Kosorowicami skręcamy w lewo do Kamienia Śląskiego. Do centrum miejscowości wjeżdżamy ul. Mickiewicza. Przed kościołem skręcamy w lewo, w wąską uliczkę biegnącą wzdłuż muru, na którym znajduje się mural przedstawiający szlak pielgrzymkowy św. Jakuba (Via Regia). Przejeżdżamy przez główny Plac Myśliwca ze stawem otoczonym ukwieconymi skwerami i tuż za nim docieramy do Pałacu Odrowążów zwanego również Sanktuarium św. Jacka. Udokumentowana historia tego miejsca liczy sobie ok. 900 lat. Pierwotnie był to zamek obronny, w którym gościł m.in. Bolesław Krzywousty czy ród Odrowążów. Później stał się on siedzibą rodową magnatów śląskich, do których należał Kamień Śląski i okoliczne ziemie. Zniszczony podczas II wojny światowej został odbudowany na początku lat 90-tych XX w. Obecnie należy do Diecezji Opolskiej i jest znaczącym ośrodkiem pielgrzymkowym na Śląsku. Pałac otoczony jest parkiem, w którym ostatnio można spotkać pasące się owce kameruńskie. Tuż obok znajduje się sanatorium Sebastianeum. Zaraz za nim rozpoczyna się park i pole golfowe, a obok niego lotnisko z torem wyścigowym. Przy sanktuarium jest również coś dla smakoszy – popularna restauracja z kuchnią śląską.
Sprzed bramy wjazdowej do Pałacu Odrowążów jedziemy boczną ul. Bronisławy w kierunku zachodnim. Na jej końcu skręcamy w prawo, w ul. 1 Maja. Dojeżdżamy do jej końca i skręcamy w lewo. Przejeżdżamy teraz przez pole golfowe Karolinka Golf Park. Po prawej stronie widzimy lotnisko, a nieco dalej tor wyścigowy Silesia Ring. Następnie dojeżdżamy do pierwszych zabudowań wsi Siedlec i skręcamy w prawo, jadąc dalej asfaltową szosą przez wioskę. Od tej pory poruszamy się niebieskim szlakiem rowerowym, który prowadzi nas do samej Góry Świętej Anny. Za Siedlcem mijamy zagajnik, a za nim niewielkie Sprzęcice, za którymi dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej 409 i skręcamy w lewo. Następne 600 m jedziemy dość ruchliwą trasą samochodową do Ligoty Dolnej, po czym skręcamy w prawo przy Muzeum Sztuki Sakralnej. Jedziemy przez całą wioskę i na jej końcu skręcamy w lewo, na drogę gruntową, zgodnie z niebieskim szlakiem. Czeka nas teraz mozolny podjazd. W jego połowie wjeżdżamy w głąb lasu i mijamy rezerwat przyrody „Biesiec”. Gdy wyjedziemy z lasu, na pierwszym skrzyżowaniu polnych dróg, przy maszcie radiowym, skręcamy w prawo. Dojeżdżamy do ogrodzenia autostrady A4 i skręcamy w lewo, na asfaltową szosę okrążającą po chwili Miejsce Obsługi Podróżnych. Po chwili docieramy do skrzyżowania z poprzecznie biegnącą ul. Strzelecką, skręcamy w lewo i za wiaduktem nad autostradę wjeżdżamy do miejscowości Góra Świętej Anny. Sześćset metrów dalej znajduje się tutejszy Rynek. Gdzie możemy zrobić dłuższy postój. To doskonały punkt startowy do zwiedzania miejscowości, w której nie brakuje ciekawych atrakcji.
Góra Świętej Anny to pięknie położona na szczycie masywu Chełma wieś od dawna przyciągająca licznych turystów i pielgrzymów. Główną i najczęściej odwiedzaną atrakcją miejscowości jest zabytkowe Sanktuarium św. Anny z klasztorem franciszkanów oraz Kalwarią, na którą składa się ponad trzydzieści większych i mniejszych kaplic rozrzuconych po okolicznych wzgórzach. Warto również odwiedzić zbudowany przed II wojną światową przez Niemców duży, plenerowy amfiteatr. Położony jest on w wąwozie u podnóża stromej skały wapiennej, na której stoi Pomnik Czynu Powstańczego dłuta Xawerego Dunikowskiego. Inne atrakcje Góry Św. Anny, które warto odwiedzić, to m.in. Rezerwat Geologiczny czy pobliska zjeżdżalnia grawitacyjna (letni tor saneczkowy) szczególnie popularna wśród dzieci. W miejscowości tak często odwiedzanej przez turystów nie brakuje punktów gastronomicznych, miejsc noclegowych i sklepów z pamiątkami.
[1]
Góra Świętej Anny
W Górze Świętej Anny okrążamy Sanktuarium Świętej Anny i wracamy Rynku do Opola początkowo tą samą drogą, którą przyjechaliśmy. Ulicą Strzelecką kierujemy się na północ. Za wiaduktem nad autostradą A4 skręcamy w lewo, okrążamy Miejsce Obsługi Podróżnych i przy maszcie radiowym skręcamy w prawo. Na następnym skrzyżowaniu polnych dróg, skręcamy w lewo, w głąb lasu, zgodnie z niebieskim szlakiem rowerowym. Sześćset metrów dalej, na leśnym skrzyżowaniu szlaków turystycznych skręcamy w prawo, a na kolejnym, przy wiacie turystycznej skręcamy w lewo i jedziemy dalej czerwonym szlakiem rowerowym, który towarzyszył nam będzie do Poznowic. Po dość stromym i nieco wyboistym zjeździe wjeżdżamy do Ligoty Górnej. Na końcu wioski skręcamy w prawo i od razu w lewo. Asfaltowa szosa po chwili zakręca w lewo i wjeżdżamy do Niwek. Tu dojeżdżamy do drogi wojewódzkiej 409, skręcamy w lewo i od razu w prawo, na drogę gruntową, którą prowadzi czerwony szlak rowerowy. Dwa i pół kilometra dalej docieramy do Poznowic. Mijamy kościół, jadąc ul. Szkolną (po prawej stronie kościoła) i na jej końcu skręcamy w prawo. Dwieście metrów dalej, na rozwidleniu dróg, skręcamy łagodnie w lewo, w ul. Dworcową, wjeżdżając po chwili do lasu. Dalej jedziemy 2 km leśną drogą gruntową i na trzecim leśnym skrzyżowaniu, tuż przed torami kolejowymi, skręcamy w lewo. Po przejechaniu kolejnych 2 km przecinamy prosto asfaltową drogę i jedziemy dalej prosto. Kilometr dalej skręcamy ostro w prawo, po chwili wjeżdżamy na zielony szlak rowerowy i przejeżdżamy przez tory kolejowe. Po chwili docieramy do zabudowań i skrzyżowania leśnych dróg, na którym zgodnie z zielonym szlakiem skręcamy w lewo. Dwa i pół kilometra dalej docieramy do Tarnowa Opolskiego.
W Tarnowie Opolskim najpierw skręcamy w lewo, w ul. Powstańców Śląskich. Na następnym skrzyżowaniu jedziemy prosto w ul. Dworcową. Dojeżdżamy do przejazdu kolejowego przy stacji, przed którym skręcamy łagodnie w prawo. Na skwerku przy stacji (za torami) znajduje się tężnia solankowa, przy której możemy chwilę odpocząć. Nasza trasa biegnie dalej ul. Kopernika, która kończy się na skrzyżowaniu z ul. Koraszewskiego. Tu skręcamy w lewo i na następnym skrzyżowaniu jedziemy prosto, skrajem lasu. Mijamy boisko i wjeżdżamy w głąb lasu. Jedziemy prosto ok. 1,5 km i na trzecim skrzyżowaniu dróg leśnych skręcamy w lewo, na dojazd pożarowy 7/2. Na czwartym leśnym skrzyżowaniu, możemy zboczyć na chwilę z trasy w lewo, by zobaczyć miejsce z ciekawą historią – tzw. Księży Dół, do którego prowadzi droga oznaczona zielonymi znakami (ok. 500 m). W miejscu tym podczas wojny trzydziestoletniej ukrywała się ludność Tarnowa Opolskiego pod wodzą miejscowego proboszcza Maximiliana Schaffa. Mieszkańcy wioski wybudowali tu lepianki i wykopali studnię. Żywili się zabranymi ze sobą zapasami jedzenia, które szybko się skończyły, a ludzie zaczęli umierać z głodu. Ocalała garstka wraz z księdzem w desperacji postanowiła wrócić do swoich domów, narażając się na mordy i terror wojsk szwedzkich, które plądrowały i paliły okoliczne wsie. Okazało się, że w dniu powrotu mieszkańców do wioski wojska ją opuściły.
[2]
Las Tarnowski
Z Księżego Dołu wracamy do dojazdu pożarowego 7/2 i skręcamy w lewo, zmierzając dalej w kierunku zachodnim. Trzy kilometry dalej przecinamy tory kolejowe. Siedemset metrów dalej dojeżdżamy do dużego skrzyżowania leśnego, przy którym znajduje się Miejsce Odpoczynku „Przy pomniku”. Po lewej stronie drogi znajduje się głaz upamiętniający zasłużonego leśnika Hugo von Ehrensteina. Popularna legenda głosi, że ustawiono go w miejscu, w którym leśniczy zginął z rąk kłusowników. Nie jest to jednak prawdą. W rzeczywistości uhonorowano go za wprowadzenie do miejscowych lasów nowoczesnej gospodarki leśnej. Von Ehrenstein wprowadził m.in. podział lasu na sektory, co powszechnie stosowane jest do dziś. Oprócz pomnika leśniczego przy skrzyżowaniu postawiono krzyż i głaz upamiętniający 60-lecie miejscowego koła łowieckiego oraz pomnik robotników przymusowych i ofiar NKWD podczas II wojny światowej. Wokół znajduje się kilka ławek, na których można odpocząć.
Na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, wjeżdżając na niebieski szlak rowerowy, któremu towarzyszy słynny, pielgrzymkowy Szlak św. Jakuba (Via Regia) i od tej pory wracamy do Opola tą samą trasą, którą jechaliśmy na początku wycieczki. Jedziemy 1 km prosto, skręcamy w lewo i po kolejnym kilometrze skręcamy w prawo. Kilometr dalej wyjeżdżamy z lasu przy jeziorkach w Grotowicach. Jedziemy prosto, wjeżdżając do opolskiej dzielnicy Groszowice ul. Dunikowskiego. Przecinamy prosto główną drogę i ul. Księdza Rudzkiego dojeżdżamy do kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej, przy którym skręcamy w lewo, w ul. Jana Augustyna. Na pierwszym rozwidleniu dróg jedziemy w lewo, a później w prawo, docierając drogą z betonowych płyt do miejskiego składowiska odpadów. Tuż za nim zjeżdżamy w dół z asfaltowej drogi na drogę gruntową, która mijając niewielki stawek, dociera do ciągu pieszo-rowerowego wokół Kamionki Bolko. Skręcamy w lewo, mijamy kamionkę i jadąc cały czas ścieżką spacerową wzdłuż Odry, docieramy do ujścia Kanału Młynówka. Skręcamy w prawo i bulwarem nad Młynówką docieramy do mostu przy ul. Korfantego, gdzie skręcamy w prawo. Po chwili dojeżdżamy do mety naszej wycieczki przy stacji kolejowej Opole Główne.
Autorem trasy jest Przemysław Supernak – podróżnik, bloger podróżniczy, pasjonat wycieczek rowerowych, organizator wypraw i współtwórca Opolskiego Festiwalu Podróżniczego. Rodowity Opolanin zafascynowany nie tylko dalekimi krajami, ale również swoim rodzinnym miastem i regionem. Mimo, iż poznał niejedno piękne miejsce na świecie, w którym wielu chciałoby się osiedlić, od urodzenia mieszka w Opolu, podkreślając, że to dla niego najlepsze miejsce do życia. Prowadzi w mediach społecznościowych fan page podróżniczo-turystyczny SuperGlob: www.facebook.com/superglob1