Spektakl "Każdego dnia jest mi żal" w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora
[0]
Miep Gies przewróciła się i umarła. „Każdego dnia jest mi żal” - powiedziała przed śmiercią, myśląc o Annie Frank i innych osobach, które ukrywała podczas II Wojny Światowej. To ona przechowała pamiętnik Anny Frank i po wojnie przekazała go do publikacji. Za dowiedzioną czynami odwagę, w 1996 roku Królowa Holandii pasowała ją na rycerza.
W sztuce towarzyszymy Miep Gies w jej przewróceniu się po stuletnim życiu na posadzce holenderskiego domu opieki. Podczas utraty równowagi, zanim jej głowa uderzy o podłogę, powracamy wraz z nią do tamtego czasu, gdy ludzie polują na ludzi i zwykłe życie oraz zwykłe gesty nagle stają się czymś zupełnie, zupełnie innym.