Wyszukiwarka

Międzynarodowy Turniej Rycerski

Turniej Rycerski

29 kwietnia – 1 maja w Opolu na wyspie Bolko oraz polanie obok zoo.

Program:

Sobota, 29 kwietnia 11:00-22.00

10.00 Rozpoczęcie jarmarku średniowiecznego, Warsztaty rzemiosła dawnego, Otwarcie karczmy ze staropolskim jadłem
11.00 Powitanie bractw z Polski i zagranicy
11.30 Występ zespołu Szelindek (Węgry), Eliminacje turnieju łuczniczego, Eliminacje rzutu toporem
Eliminacje rzutu nożem, Eliminacje rzutu włócznią
12:00 Pokaz działania artylerii średniowiecznej
12:40 Bieg rycerski
13:40 Pokaz konnicy średniowiecznej
14:10 Występ zespołu Szelindek (Węgry)
14:30 Pokaz łuczników z Węgier
15:00 Turniej bojowy na miecze i puginały (eliminacje)
15:00 Występ grupy Javaryna (Białoruś)
15:40 Bitwa artyleryjska
16:40 Występ zespołu Szelindek (Węgry)
17:10 Turniej rycerski dla najmłodszych
18:00 Występ grupy Javaryna (Białoruś)
18:30 Inscenizacja bitwy średniowiecznej
19:00 Walki bohurtowe (zdobywanie mostu i flagi, ochrona króla)
20:00 Występ zespołu IRDORATH (Białoruś)
21:30 Pokazy fireshow grup zagranicznych
Ok. 22:30 Zakończenie programu

Niedziela, 30 kwietnia 11:00-20.00

10.00 Rozpoczęcie jarmarku średniowiecznego, Otwarcie karczmy ze staropolskim jadłem
11:00 Rozpoczęcie drugiego dnia turnieju
11:15 Występ zespołu Szelindek (Węgry)
11:15 Rozpoczęcie warsztatów rzemiosła dawnego
12:00 Finały rzutu toporem, nożem i włócznią, Finały turnieju łuczniczego
13:00 Zapasy rycerskie
13:40 Pokaz kaskaderów konnych
14:20 Pokaz i nauka tańców węgierskich (grupa Hunok-Węgry)
15:00 Po raz pierwszy w Opolu – konny pokaz walk na kopie
16:00 Finały walk rycerskich oraz walk drużynowych
18:00 Występ zespołu Javaryna (Białoruś)
19:00 Średniowieczna bitwa artyleryjska
19:30 Występ grupy Szelindek (Węgry)
20:00 Zakończenie programu

Poniedziałek, 1 maja 11:00-15.00

Jarmark średniowieczny
Warsztaty rzemiosł dawnych
Jadło staropolskie
Średniowieczne gry i zabawy dla dzieci i dorosłych
Nauka tańców dawnych dla chętnych
Nauka strzelania z łuku dla publiczności
Nauka rzutów włócznią, nożem, toporem
Pokaz artylerii średniowiecznej
Występy artystów


Rozmowa z Andrzejem Kościukiem, emerytowanym oficer artylerii, kasztelan grodu rycerskiego i Efendi, czyli Namiestnik Opolskiego Bractwa Rycerskiego.

– Pod koniec kwietnia Opole przejmują rycerze. Mamy się bać?

– Cieszyć i koniecznie całymi rodzinami przyjść na Międzynarodowy Turniej Rycerski, bo atrakcji będzie naprawdę mnóstwo.

– Na przykład?

– Na przykład zamach dwumetrową siekierą bezpośrednio w głowę!

– Oczywiście pan żartuje?!

– Ani myślę. Serio, nasze inscenizacje kryją w sobie wiele niespodzianek, ale proszę się nie martwić, nikomu nic się nie stanie. Zachęcam opolan. Zobaczycie kawał historii, pokażemy i opowiemy jak robić garnki, jak szyć sakiewki w skórze i w rogach, jak obrobić bursztyn, jak upiec podpłomyki, czyli najstarszą formę chleba.

– No to może opowiedzmy szczegółowo co nas czeka i co to za wydarzenie?

– Oj, dużo tego przed nami, a wszystko w dniach 29 kwietnia – 1 maja. Przeniesiemy się w czasy między X a XV wiekiem. Na początek, na polanie obok zoo, jarmark średniowieczny, warsztaty rzemiosła dawnego, otwarcie karczmy ze staropolskim jadłem. Przywitamy oczywiście bractwa z Polski i zagranicy, w sumie około 400 rycerzy. Przyjadą goście z 10 krajów (Białorusi, Ukrainy, Węgier, Austrii, Czech, Słowacji, Niemiec, Chorwacji, Serbii i Włoch). Dalej występ zespołu Szelindek z Węgier oraz eliminacje turniejów: łuczniczego, rzutu toporem, nożem i włócznią.

– Ciągle mówimy o pierwszym dniu?

– Tak, ponadto pokaz działania artylerii i konnicy średniowiecznej, bieg rycerski, pokaz łuczników węgierskich, turniej bojowy na miecze i ich miniatury puginały, turniej rycerski dla dzieci, bitwa artyleryjska, inscenizacja bitwy średniowiecznej, walki bohurtowe (zdobywanie mostu i flagi, ochrona króla), wreszcie przed godziną 22.00 pokazy fireshow grup zagranicznych. A w trakcie cały czas występy zespołów, np. białoruskich Javaryna i IRDORATH. Lista atrakcji w kolejnych dniach jest długa, wspomnę tylko jeszcze zapasy rycerskie, pokaz kaskaderów konnych, a zwłaszcza konny pokaz walk na kopie. Takiego Opole jeszcze nie widziało, a i w Europie to rzadkość.

– A poniedziałek, 1 maja, oddajecie mieszkańcom?

– Tak, będą warsztaty rzemiosł dawnych, średniowieczne gry i zabawy dla dzieci i dorosłych oraz nauka nie tylko tańców dawnych, ale też strzelania z łuku, rzutów włócznią, nożem i toporem.

– Takie inscenizacje jak ta opolska przed nami to dla was chleb powszedni?

– Od lat. Rokrocznie jeżdżę bić się pod Grunwaldem. Byłem tam 17 razy i tylko za pierwszym przegrałem, bo wtedy walczyliśmy po krzyżackiej stronie. A raz nawet zorganizowaliśmy „Przemarsz Chorągwi Rycerskiej z Taborami na Grunwald”. Całym taborem 25 pancernych na koniach, ciągnąc drewniane wozy taborowe z namiotami, ruszyliśmy z czeskich Zlatych Hor. Trwało to 20 dni. Codziennie zatrzymywaliśmy się w jednej z miejscowości by rozbić historyczne obozowisko – napoić konie i wypocząć po trudach podróży.

– Podobno będzie także prawdziwa bitwa o wieś?

– Tak, specjalnie na tę okazję zbudujemy wieś. Ściągnęliśmy 30 koni, których dosiądą kaskaderzy. Walki pójdą na żywioł, nie będą reżyserowane, ale zapewniam, że nikomu nic się nie stanie.

– Jakie macie inne plany jeszcze w tym roku?

– 6 kwietnia wyjeżdżamy do Serbii na zamek w Belgradzie. Na cztery dni zaprosiła nas tamtejsza księżniczka i jej synowie. W tegorocznych planach mamy jeszcze na pewno wyjazdy do Chorwacji, Niemiec, oczywiście tradycyjnie pod Grunwald, a zakończenie sezonu odbędzie się w Austrii. W zasadzie co roku cały okres wakacyjny spędzamy poza granicami Polski.

– To w jakich bitwach braliście już udział?

– Łatwiej byłoby chyba zapytać, w jakich nie braliśmy. Zainteresowanie tego typu działalnością stale rośnie. Byliśmy nawet na inscenizacji w USA. W Polsce rośnie zainteresowanie tym co robimy, jednak przetrwać mogą tylko duże bractwa. Nasze ma około 50 członków. Jesteśmy więc dobrze wyposażeni. Mamy swoją artylerię, namioty, zbroje. Sami na to pracujemy. Na stroje wydajemy własne pieniądze. Dobrze ubrany rycerz ma na sobie około 8 tysięcy złotych. Kiedyś mieliśmy konie, ale zrezygnowaliśmy, bo nie było stajni. Jak gród w Byczynie dorobi się stajni, to znowu będą konie.

– Przybywa rycerzy?

– Właśnie ogłosiliśmy nabór do Bractwa. Pierwszy od 17 lat. Wystarczy mieć skończone 16 lat i dobre chęci. Każdemu przydzielimy opiekuna i przez pół roku będzie zapoznawał się z życiem w bractwie i trenował. A potem zdecydują, czy chcą być np. rycerzem zbrojnym, łucznikiem, artylerzystą, kupcem, a może kramarzem.

– Zapewne trzydniowa impreza w Opolu będzie wielką promocją Opolskiego Bractwa Rycerskiego.

– Nie mam wątpliwości i już się cieszę. Zapraszamy!

2017-04-29
2017-05-01
2017-04-13 15:18:09
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.