Adam Śmietański (1919 – 1992) | www.Opole.pl

Wyszukiwarka

Adam Śmietański (1919 – 1992)

człowiek, męski, osoba

Artysta fotografik, reportażysta, właściciel słynnego na całą Opolszczyznę zakładu fotograficznego „Wrzos”, utrwalał na kliszach ślady zniszczeń wojennych i poszczególne etapy odbudowy miasta.

Jest rok 1945. Opole dymi jeszcze pożogą wojenną, a już na gruzach buduje się nowe, normalne życie. Do miasta przybywają pierwsi repatrianci ze wschodu, wśród nich jest dwudziestosześcioletni Adam Śmietański. Wyruszył z Brzeżan z aparatem fotograficznym, aby „zdobywać zachód”.
Już podczas drogi wykonał Śmietański wiele ciekawych reportersko zdjęć. Okaże się później, jak wielką historycznie wartość mają te fotografie z największego exodusu Polaków w XX wieku. Ten fotografik miał niezwykły dar do uprawiania reportażu – i później, po latach, mimo rozległego wachlarza tematycznego – zawsze do tego gatunku będzie powracał…
Ale jest rok 1945, los „rzuca” Adama Śmietańskiego na Opolszczyznę, postanawia osiedlić się w Opolu i od razu zabiera się do pracy.
W niedużym budynku przy ulicy Krakowskiej 30a, jesienią 1945 roku otwiera zakład fotograficzny, któremu nadaje nazwę „Wrzos”. Chociaż od samego początku istniała konkurencja: „Foto Danusia” (była pierwszym zakładem) przy ulicy Koraszewskiego 9, „Foto Sztorc” przy ulicy Książąt Opolskich, sklep fotograficzny Nagietowicza przy dzisiejszej ulicy Osmańczyka, „Fotografika” Witona na ulicy Ozimskiej 18 – zakład Śmietańskiego szybko zdobył uznanie i niebawem stał się sławny na całą Opolszczyznę (na pewno wśród starszych wiekiem opolan są osoby, które mają fotografie z faksymiliami „Foto-Wrzos”).
Zakład istniał przez długie lata, nawet wówczas, kiedy Śmietański już go nie prowadził, zajmując się tylko fotografiką artystyczną.
Rok 1975 to ostatni rok funkcjonowania studia. Opole się rozbudowuje, jest koncepcja przebudowy zaplecza ulicy Krakowskiej.
W roku 1977 Śmietański oficjalnie „wyprowadza zakład” z oficyny przy ul. Krakowskiej, która zostaje zburzona, a w jej miejsce staje „Dom Chleba”.
Adam Śmietański, zanim otrzymał zaszczytny tytuł artysty, był przede wszystkim fotoreporterem. Nie potrafił wysiedzieć w swoim atelier, artystyczne pomysły kierowały go do ludzi, do życia. Już od pierwszych dni pobytu po osiedleniu się w Opolu, utrwalał na kliszach ślady zniszczeń wojennych i poszczególne etapy odbudowy miasta. Jako jeden z pierwszych opolan stał się właścicielem prywatnego samochodu osobowego (czerwony chevrolet cabrio), którym objeżdżał Ziemie Odzyskane, wzbudzając wśród ludzi ogromne zdziwienie, wręcz sensację (na tylnym siedzeniu zwykle leżał pies Bari, owczarek alzacki, wierny przyjaciel tych eskapad).
I fotografował, fotografował. Z działalności tej powstał pokaźny zbiór, bezcenny pod względem historycznym, a co istotne – wartościowy artystycznie.
Fotografiami Śmietańskiego ilustrowano wiele czasopism, albumów, książek, jak na przykład książkę Jerzego Grygolunasa „Polowanie na słońce”, którą porównuje się (może trochę na wyrost) do monografii „Na Śląsku Opolskim” Stanisława Wasylewskiego.
Ale w tym miejscu należy oddać sprawiedliwość, że nie tylko Adam Śmietański był jedynym kronikarzem tamtych dni i tamtych lat. Do Opola po wojennej zawierusze trafili i Leonard Olejnik, i Stanisław Bober, i Eugeniusz Nagietowicz, i Józef Witon, i Witold Czerkawski. To oni zrzeszeni od początku w Stowarzyszeniu Miłośników Fotografiki, przystąpili wkrótce do organizowania fotograficznych wystaw.
Pierwsza z nich miała miejsce w czerwcu 1947 roku. Ekspozycja znajdowała się w Ratuszu i obejmowała ogromny ładunek dokumentalny, archiwalny. Obrazowała już pokaźny, a ledwie dwuletni dorobek opolskich fotografików. Było wśród tych zdjęć takie, któremu dopiero czas nadał wysoką rangę (zresztą jedyne na tej wystawie zdjęcie reporterskie) – „Jazda pierwsza klasą” Adama Śmietańskiego. Niby nic nadzwyczajnego dla ludzi z owych czasów. Sznur wagonów kolejowych, a na dachach ludzie obłożeni tobołami, jedynym majątkiem ocalałym z pożogi wojennej, typowy obraz jadących na Zachód. To chyba nie był przypadek, że praca ta nosiła numer katalogowy 101, tak jakby autor nie był zdecydowany zamieścić jej na wystawie.
W 1948 roku Stowarzyszenie Miłośników Fotografiki przekształcono w oddział Polskiego Towarzystwa Fotograficznego. W połowie lat pięćdziesiątych oddział liczył około 40 członków. Działalność tego zespołu, do którego należał także A. Śmietański, była niezwykle intensywna, a co najważniejsze, ciągła. Co dwa lata odbywały się wystawy prac członków; w międzyczasie brali oni udział w wielu wystawach krajowych i zagranicznych.
O ogromnej aktywności twórczej Adama Śmietańskiego świadczy jego udział w wystawach krajowych i zagranicznych, m.in. w Anglii, Szwecji, Danii, Rumunii, Chinach, dawnym ZSRR. Wielkim wydarzeniem na mapie kulturalnej Opola było zorganizowanie w 1954 r. Ogólnopolskiej Wystawy Amatorskiej Fotografii Artystycznej. Ekspozycja odbywała się w Muzeum Śląska Opolskiego, które zanotowało niespotykaną dotąd frekwencję. W tym czasie Adam Śmietański utrwalił swoją pozycję czołowego fotografika opolskiego, a kiedy Rada Główna Polskiego Towarzystwa Fotograficznego przyznała opolskiemu oddziałowi jedną kandydaturę do wyróżnienia tytułem Artysty Międzynarodowej Federacji Fotografii Artystycznej, członkowie wytypowali również jego, swojego prezesa.
Artysta FIAP, Adam Śmietański w 1959 roku zostaje laureatem Wojewódzkiej Nagrody Artystycznej i pierwszej nagrody w konkursie fotograficznym „Opolskie Wiosny”. Niewątpliwie te lata to pasmo sukcesów artystycznych i życiowych naszego bohatera. Wydaje się, że przed nim jest tylko świetlana przyszłość.
W środowisku fotografików uchodził za artystę bardzo płodnego, legitymującego się kilkunastoma wystawami indywidualnymi, partycypującego w kilku albumach, zbierającego bardzo dobre recenzje.
Niestety, już na początku lat siedemdziesiątych zaczął popadać w nieuleczalną chorobę i odchodzić w strefę cienia. Jeszcze w komentarzu do jednej z ostatnich jego wystaw przeczytamy: „W jednym określeniu „Opolszczyzna” zawarł Śmietański wszystko to, co ma związek z tworzeniem i życiem tego regionu Polski. Jest to Opolszczyzna autentyczna, nie dla wizualnych efektów, lecz dla jej malowniczości i codziennego rytmu pracy. Charakterystyczną cechą tych prac jest umiejętne ukazanie w nich ruchu – nie jest to utrwalanie czegoś nieistniejącego, historycznego; w ujęciu Śmietańskiego jest to życie (…) a nade wszystko ludzie, tworzą autentyczny krajobraz Opolszczyzny”.
Po tej, jednej z ostatnich wystaw, Adama Śmietańskiego zaczyna otaczać zmowa milczenia. Samotnie zmaga się z nieuleczalną chorobą, za którą stoi towarzyski i artystyczny ostracyzm – alkoholizm. Zaczyna cierpieć na zespół Korsakowa, nie może już samodzielnie egzystować, traci wzrok. Swoich ostatnich dni dożywa w szpitalu w Klisinie – zamku koło Głubczyc. Umiera 7 XII 1992 roku.
Na pogrzeb tego jednego z pierwszych powojennych fotografików Opola, utytułowanego artysty, dokumentalisty i kronikarza odbudowy Opola i Opolszczyzny ze zniszczeń wojennych, człowieka pogodnego, uśmiechniętego i oddanego zawsze sprawom sztuki, przychodzi dziewięć osób…

Joachim Sosnowski
Źródło: Almanach Miejski – Opolanin’98
Fotografia  pochodzi ze zbiorów Muzeum Śląska Opolskiego

2012-11-16 00:00:00
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.